Już jutro (20.05) w Lublinie rozpoczynają się IV Lubelskie Dni Integracji.
Wydarzenie skierowane jest do studentów, doktorantów i pracowników uczelni wyższych oraz mieszkańców miasta i regionu.
O założeniach i celach Lubelskich Dni Integracji z pełnomocnikami do spraw osób z niepełnosprawnościami, Edytą Alinowską z Politechniki Lubelskiej oraz Pawłem Robakiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rozmawiał Wojciech Brakowiecki.
POSŁUCHAJ PODCASTU: Bez-miar
Szanowni Państwo, już jutro startują Lubelskie Dni Integracji. Wszystkie uniwersytety Lublina włączają się w obchody. Tak się zastanawiam. Realny problem, żeby zwracać uwagę? Czemu mają służyć te dni integracji?
– Jest to integracja wszystkich uczelni lubelskich i jest to potrzebne – uważa Edyta Alinowska. – To nie jest tak, że to jednorazowo, zapominamy, nic się nie dzieje i tak dalej. To już jest czwarta edycja. Co roku spotykamy się w ramach Lubelskich Dni Integracji i później przeanalizujemy całe takie wydarzenie. Czy to było skuteczne, jakie cele osiągnęliśmy dzięki temu spotkaniu? I co roku zauważamy, że jest większe zainteresowanie. Czyli jednak nasze założenie, żeby zjednoczyć studentów czy grupy osób z niepełnosprawnościami, które są w Lublinie, żeby mogli przyjść, zobaczyć, z czym borykają się inni, jak można sobie rozwiązać jakieś problemy. Tak że jest duży sens tego, co robimy. Bardzo się cieszymy, że co roku coraz większe jest zainteresowanie wśród studentów i osób z zewnątrz. I co roku tak staramy się przygotowywać program, żeby jak najwięcej osób zachęcić do udziału w naszych warsztatach.
Jak duży to jest problem studentów albo konieczność integracji studentów z niepełnosprawnościami z całą resztą społeczności akademickiej?
– Problem jest spory – ocenia Paweł Robak. – Ja powiem na swoim przykładzie, na naszym uniwersytecie, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim mamy ponad dwustu studentów z niepełnosprawnościami. Do tego należy doliczyć osoby ze szczególnymi potrzebami, których mamy ponad czterysta osób, więc łącznie jest to sześćset osób. Jeżeli weźmiemy sobie pod uwagę skalę wszystkich tych naszych pięciu publicznych lubelskich uczelni, tych osób jest naprawdę dużo. Cel tego jest taki, aby zintegrować naszych studentów ze społecznością Lublina, aby te osoby zobaczyły, że są osobami potrzebnymi, są osobami wartościowymi i że mogą się również wspólnie z nami angażować w tego typu działania.
CZYTAJ: Od sztucznej inteligencji po biologię sportu. Nowe kierunki studiów w Lublinie
Odrobina polemiki – na kilka tysięcy studentów to z ogromnym szacunkiem, ale to niewiele. Te osoby gdzieś tam być może nawet często giną w tłumie.
– Może wydawać się, że jest to niewiele osób, aczkolwiek przechadzając się korytarzami uniwersytetu te osoby są zauważalne – mówi Paweł Robak. – Tych osób jest dużo. Te osoby potrzebują ogromnego wsparcia. Te osoby często same muszą włożyć dwa razy więcej pracy, aby osiągnąć tak naprawdę wszystko to, co inni studenci osiągają dwa razy szybciej.
Pewnie nastawienie osób pełnosprawnych do osób z niepełnosprawnościami diametralnie się zmieniło jeszcze w stosunku do tego, co było przed kilkoma laty?
– Tak, daje się to zauważyć i jest też bardzo pomocna strona osób pełnosprawnych – dodaje Edyta Alinowska. – Bo inaczej uwrażliwiamy też w pewien sposób studentów na kolegę, koleżankę, która boryka się z jakąś chorobą czy z niepełnosprawnością. Więc jest to takie też wzajemne pomaganie sobie. Jedna strona drugiej stronie też pomaga. Też uczą się wzajemnych relacji, bo nigdy nie wiadomo, co w przyszłości kogo spotka. Więc teraz jesteśmy osobami wszyscy pełnosprawnymi, nie wiadomo, co będzie za parę lat.
Ta nauka, ta wzajemna współpraca, uwrażliwienie i zwrócenie uwagi na potrzeby innych.
– Nasze Lubelskie Dni Integracji temu właśnie też mają odpowiedzieć – potwierdza Paweł Robak. – Część oficjalna, której celem jest to, aby pokazać, że możemy otwarcie dyskutować, osoby pełnosprawne z osobami ze szczególnymi potrzebami. Ta część ma na celu odpowiedzieć na różnego rodzaju pytania, wątpliwości, jakie działania są podejmowane przez nasze uczelnie, aby te osoby były dalej uwrażliwiane, uświadamiane, że ta niepełnosprawność nie jest niczym złym, tylko jest czymś wartościowym, bo tak naprawdę tę niepełnosprawność można przekuć w coś wartościowego.
A jakie to są te najważniejsze lekcje, które osoby pełnosprawne mogą otrzymać od osób z niepełnosprawnościami i odwrotnie?
– Osoby pełnosprawne mogą przede wszystkim nauczyć się od osób z niepełnosprawnościami cierpliwości, wytrwałości przez samą obserwację tego, jak te osoby funkcjonują – przekonuje Paweł Robak. – Natomiast osoby z niepełnosprawnościami od osób pełnosprawnych mogą, myślę, nauczyć się szacunku do drugiego człowieka, bo te osoby tego szacunku otrzymują niestety troszkę mniej. A osoby pełnosprawne tego szacunku otrzymują niestety więcej. I taki jest też nasz cel, żeby pokazać, że to powinno się dziać zupełnie odwrotnie.
CZYTAJ: W Lublinie będzie można studiować sztuczną inteligencję. Rusza rekrutacja
No to przejdźmy do samych czwartych Lubelskich Dni Integracji. Wszystko zapięte na ostatni guzik, bo właściwie odliczamy już godziny do tego momentu, kiedy one wystartują. Co w programie?
– W programie bardzo dużo mamy przygotowanych warsztatów, ponad dwadzieścia, przeróżnych – zachęca Edyta Alinowska. – Każda uczelnia starała się jak mogła i w jak największym zakresie przygotować i zachęcić odbiorców do skorzystania. Politechnika Lubelska zaprasza bardzo serdecznie na warsztat o takiej wdzięcznej nazwie „Cyfrowe Gabi i Miki uczą dzieci chore na cukrzycę typu I” po polsku i po angielsku. Warsztat jest przygotowany na zasadzie pokazania, z czym boryka się osoba chora na cukrzycę i z czym borykają się jej opiekunowie. Uczy, jak można skorzystać i pomóc sobie przy komponowaniu posiłków, przy podawaniu insuliny. Tak że jest to bardzo ciekawy warsztat, opierający się też na teoretycznej części, przedstawieniu takich bardzo ważnych wskazówek, a także i praktycznej. Mamy tutaj też warsztaty przygotowane z fizjoterapii dotyczące dolegliwości bólowych kręgosłupa szyjnego. Też są przygotowane bardzo ciekawe przez Uniwersytet Przyrodniczy strefa animaloterapii, którą polecamy też szczególnie.
– Na KUL-u bardzo serdecznie zapraszam na spotkania otwarte. W holu Collegium Jana Pawła II będziemy mieć warsztaty pod tytułem „Doświadcz innej perspektywy. Warsztaty VR”. Będą to warsztaty z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Osoba uczestnicząca w tych warsztatach założy gogle VR. Będzie mogła wcielić się tak naprawdę w osobę z dysfunkcją wzroku, w osobę z dysfunkcją słuchu albo usiąść na wózku inwalidzkim i będzie mogła pokonać konkretne scenariusze i wczuć się tak naprawdę w rzeczywistość osoby, która z tym na co dzień się zmaga.
To dopiero wtedy to prawdziwe życie osób z niepełnosprawnościami można odebrać.
– Tak. Tak naprawdę to jest ten moment, kiedy dana osoba zrozumie, z czym ta osoba się zmaga na co dzień potwierdza Paweł Robak.
Szanowni Państwo, gdzie szczegóły, szczegółowy program czwartych Lubelskich Dni Integracji? Bo na warsztaty na przykład trzeba się zapisywać, więc wszelkie informacje pewnie na stronie internetowej.
Tak, wszelkie informacje są na każdej stronie internetowej, na każdej uczelni – mówi Edyta Alinowska. – Są informacje też na stronie niepelnosprawni.lublin.pl. Też strona nam udostępniła możliwość zapisu. Także na stronie Lubelskiego Serwisu Informacyjnego jest możliwość zapisów.
I tam wszystkich państwa odsyłamy. My Lubelskie Dni Integracji będziemy komentowali i relacjonowali.
Wydarzenie organizuje pięć lubelskich uczelni: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Przyrodniczy oraz Politechnika Lubelska.
WB / opr. PrzeG
Fot. umcs.pl / pexels.com
