PZL-Świdnik niepokoi brak informacji o komponencie obejmującym śmigłowce w programie SAFE. Wojsko potrzebuje pilnie 24 maszyn szkolno-bojowych, by uczyć na nich załogi AH-64E Apache kupionych w USA. PZL-Świdnik oferuje model AW109 Trekker, na tej samej platformie co maszyna szkoleniowa Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych.
CZYTAJ: Tragiczny wypadek w Krasnymstawie. Nie żyje 59-latek
– Już dziś prawie w całości Trekker powstaje w Świdniku, spełniając kryterium wyrobu polskiego – podkreśla przewodniczący zakładowej „Solidarności”, członek Komisji Krajowej Związku Andrzej Kuchta. – Jesteśmy gotowi już od pierwszego śmigłowca – jeśli byłby zamówiony – dostarczyć te maszyny ze Świdnika. Wykonujemy u nas około 80% produkcji całej maszyny. Zostaje nam 20% pracy do przetransportowania z naszych zakładów we Włoszech i już wykonujemy cały ten śmigłowiec w Świdniku.
Gość Radia Lublin zwraca uwagę, że konkurent Trekkera, śmigłowiec niemiecko-francuskiego Airbusa, intensywnie promowany w ostatnich dniach w Warszawie i dęblińskiej Szkole Orląt, powstaje poza Polską. Tym samym ze środków SAFE na wsparcie naszego przemysłu skorzystałby zagraniczny koncern: – Niepokoi nas, że środki z SAFE mogłyby być skierowane do producenta, który nie produkuje w Polsce śmigłowców.
Tylko do końca maja Polska może podpisywać kontrakty z SAFE na sprzęt wyłącznie na własne potrzeby. Po tym terminie możliwe będą już tylko wspólne zakupy z przynajmniej jednym krajem unijnym.
JB / opr. ToMa
Fot. Steve Lynes from Sandshurst, United Kingdom / wikipedia.org
