W tym tygodniu minęło 25 lat od zdobycia przez piłkarki ręczne Montexu Lublin Pucharu EHF. W historii polskiego sportu był to pierwszy triumf kobiecej drużyny w europejskich rozgrywkach pucharowych. Z tej okazji w Centrum Historii Sportu w Lublinie odbyło się spotkanie z udziałem bohaterek i bohaterów tamtego wydarzenia. Był tam również Adam Rozwałka.
Z pewnością Ewa Damięcka, obecnie Wilczek, pamięta tamte dni, tamte spotkania.
– Takich rzeczy się nie zapomina. Był to największy sukces w sporcie drużynowym Lublina. Szybko to zleciało. Śmiałyśmy się, że mogłybyśmy zagrać jeszcze nawet dziś – mówi Ewa Wilczek.
A który z meczów w drodze do tego pucharu najbardziej utkwił ci w pamięci?
– Każdy był trudny. Myślę, że ten mecz finałowy, bo to było o najwyższą stawkę – stwierdza Ewa Wilczek.
A pamiętasz co zrobiłaś po zdobyciu pucharu, kiedy zakończył się ten mecz i za chwilę miałyście odbierać trofeum?
– Nie, nie pamiętam. A ty pamiętasz?
Zaczęłaś wykonywać przewroty i za tobą zaczęły to robić koleżanki.
– No proszę. Nie pamiętam tego, to musiało być bardzo spontaniczne. To była czysta przyjemność, wielka radość. Życzę każdemu, żeby mógł zdobyć takie trofeum, bo ono było naprawdę bardzo, bardzo cenne. Czułam się kimś wyjątkowym. Na razie – jak widać – dla polskich klubów jest to nierealne, aczkolwiek życzę im jak najlepiej – dodaje Ewa Wilczek.
Małgorzata, wtedy Mańkowska obecnie Majerek, grała na skrzydle. Było to na pewno dla ciebie ważne i cenne doświadczenie?
– To był najważniejszy sukces w mojej karierze. Nie był to na pewno łatwy mecz. Trudny w moim wykonaniu, gdy na początku miałam problem ze zdobyciem bramki, natomiast na koniec ta sytuacja się już troszeczkę zmieniła – zauważa Małgorzata Majerek.
Mówimy oczywiście o tym pierwszym meczu, lubelskim zakończonym waszą wygraną 28:21. W rewanżu już pilnowałyście wyniku.
– Tak, do Koprivnicy pojechałyśmy z dość sporą zaliczką bramkową, więc byłyśmy nastawione, żeby ten mecz prowadzić na remisie i tak też się skończył – przypomina Małgorzata Majerek.
Często wracacie do tamtego triumfu? Było to historyczne wydarzenie dla lubelskiego, ale także polskiego sportu, bowiem jako pierwsza kobieca polska drużyna sięgnęłyście po europejski puchar.
– To był ogromny sukces dla polskiej piłki ręcznej. Trochę żałuję, że wtedy jeszcze piłka ręczna nie była aż tak bardzo popularna. Natomiast czy często wracamy? Właśnie nie za bardzo, dlatego cieszę się bardzo, że zorganizowano to spotkanie, że możemy się spotkać z osobami, które wtedy tworzyły ten zespół – mówi Małgorzata Majerek.
Jaka rada dla obecnych młodszych koleżanek, które teraz grają w MKS-ie?
– Oj, to bardzo trudne. Myślę, że czasy się zmieniły, poziom piłki ręcznej też się zmienił. Na pewno trzeba walczyć, walczyć, jeszcze raz walczyć – odpowiada Małgorzata Majerek.
W pierwszym meczu finałowym w Lublinie Montex pokonał Podravkę Koprivnica 28:21, a w rewanżu na wyjeździe 12 maja zremisował 24:24.
AR
Fot. Magdalena Michalew / archiwum RL
![25 lat minęło. Pierwszy europejski puchar dla Lublina [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9519347cbc02fa4273aae767a90b013f0c06ecf xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments9519347cbc02fa4273aae767a90b013f0c06ecf_xl-1-1024x683.jpg)