Sto lat temu doszło do zamachu majowego – jednego z najważniejszych wydarzeń politycznych II Rzeczypospolitej.
Przewrót rozegrał się w dniach 12–15 maja 1926 roku i doprowadził do przejęcia władzy przez Józefa Piłsudskiego oraz środowisko sanacyjne.
Między historykami trwa spór czy był to zamach stanu czy jedynie bunt. – Mnie takie zastanawianie nie przekonuje – mówił w porannej rozmowie Radia Lublin historyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej profesor Mariusz Mazur. – Jeśli wysoki rangą wojskowy na czele armii wkracza do stolicy, de facto obala legalnie działający rząd, a prezydent podaje się do dymisji, to trudno mówić o czymś innym niż o zamachu stanu. Zwłaszcza że ginie prawie 400 osób (379), w tym blisko połowa to cywile. Później Piłsudski przejmuje władzę, legalizuje ją i przez kilkanaście lat rządzi państwem.
Powodem zamachu – według Piłsudskiego – był głęboki kryzys gospodarczy, niestabilność polityczna oraz obawa o bezpieczeństwo kraju. Przewrót zapoczątkował okres rządów sanacyjnych, które zdaniem wielu historyków ograniczyły demokrację w II Rzeczypospolitej.
Cała rozmowa w materiale wideo:
ZAlew / opr. LisA
Fot. Paweł Pikul / archiwum
