Teolog: Wielkanoc to wołanie o pokój

EAttachments94336715e0f4e9666283817737c03190a72f848 xl

Zmartwychwstały Chrystus przywitał swoich uczniów słowami „pokój wam”.  Te słowa są wezwaniem do pojednania się z Bogiem, ale także pojednania między ludźmi. – To wołanie o pokój, którego wokół nas jest coraz mniej – mówi teolog, ks. prof. dr hab. Marcin Wysocki z Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Niedługo po świętach, 8 maja, będziemy wspominać pierwszą rocznicę wyboru kardynała Roberta Prevosta, czyli Leona XIV, na Stolicę Piotrową. – Swoje pierwsze spotkanie z wiernymi z loggii błogosławieństw Bazyliki Świętego Piotra zaczął od słów „pokój wam” – przypomina ks. prof. Wysocki: – To są przecież słowa, którymi witał się zmartwychwstały Chrystus ze swoimi uczniami. Nie mówił „dzień dobry”, tylko „pokój wam”. To wyjątkowo ważne dla nas dzisiaj w tym świecie, gdzie wojna toczy się za progiem, w Ukrainie. Ale też ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie sprawiają, że tego pokoju wokół nas jest coraz mniej. To sprawia, że słowa o pokoju, o tym, że to mają być święta pojednania, pojednania z Bogiem, ale i z ludźmi, wybrzmiewają w sposób szczególny.

Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze chrześcijańskie święto. Datę świętowania Wielkiej Nocy wyznaczono w 325 r. podczas soboru nicejskiego – zdecydowano wówczas, że Wielkanoc przypadać będzie w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Zasada ta jest odwzorowaniem warunków astronomicznych panujących w dniu, kiedy Chrystus został skazany na śmierć. Ruchomość obchodów Wielkiej Nocy wpływa także na daty innych świąt, między innymi Środy Popielcowej czy Bożego Ciała.

PaSe / opr. ToMa 

Na zdj. Piero della Francesco „Zmartwychwstanie” 

Exit mobile version