„Przejście. Między życiem a śmiercią” – to tytuł wystawy, którą można oglądać w Lublinie. Jej autorką jest fotografka dokumentalna Natalia Umiastowska, która w swojej twórczości skupia się na autentycznych doświadczeniach ludzi żyjących w trudnych i złożonych warunkach społecznych oraz kulturowych. Ekspozycja przenosi widzów w serce gór Sulawesi, do społeczności Toradżów, gdzie śmierć nie oznacza natychmiastowego pożegnania. Ciało zmarłego może pozostawać w domu przez wiele miesięcy, a nawet lat.
– Zdjęcia, które są zaprezentowane powstały w Indonezji – mówi w rozmowie z Radiem Lublin autorka wystawy. – Są one uchwyceniem obrzędów ludów lokalnych nazywanych Toradżami. Te zdjęcia mogą się wydawać brutalne, natomiast ważną kwestią jest podkreślenie i zrozumienie tego, że one są bardzo zakorzenione w wierze, w szacunku do przodków. Często mówi się, że dla nich śmierć jest ważniejsza niż życie. Jest ona tam długim procesem. Ciała po śmierci są przechowywane w domu. To nie jest tak jak u nas, że od razu po śmierci żegnamy się z członkiem rodziny. Tam te ciała są przechowywane nawet przez kilka lat. One są oczywiście odpowiednio przygotowane medycznie, więc to jest wszystko bezpieczne – dodaje.
POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU:
Prace autorki były doceniane w krajowych i międzynarodowych konkursach fotograficznych, w tym w Grand Press Photo w kategoriach „People” oraz „Climate, Responsibility”.
Wystawę „Przejście. Między życiem a śmiercią” można oglądać w Centrum Kultury w Lublinie do czerwca.
KovA / opr. PaW
Fot. Anna Kovalova
