Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem. Sprawa wójta wróci na wokandę

EAttachments94396645614c921bed796e3f3c96b33928e5d35 xl

Sprawa wójta gminy Niedźwiada oskarżonego o jazdę pod wpływem alkoholu wróci na wokandę. Z wyrokiem nie zgadza się prokuratura. 

W marcu tego roku sąd w Radzyniu Podlaskim warunkowo umorzył sprawę wójta. Oznacza to, że może on zachować swoje stanowisko. 

– Nie składamy broni, bo naszym zdaniem sprawca powinien być ukarany – mówi prokurator Marek Zych z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Prokurator referent jest na etapie opracowywania apelacji w przedmiotowej sprawie. Generalnie chodzi o to, że nie podzielamy stanowiska sądu co do czynów zarzuconych Markowi K. kierującemu w stanie nietrzeźwości, z wynikiem nieco ponad 1 promil alkoholu we krwi. Stanowi to czyn o społecznym zagrożeniu większym niż nieznaczne, wobec czego w tym wypadku kierujemy apelację.

Sąd, umarzając postępowanie wójta na dwa lata, wziął pod uwagę między innymi wyjaśnienia wójta oraz to, że cieszy się on poparciem wśród mieszkańców gminy. 

CZYTAJ: Zarzuty w sprawie przestępstw seksualnych. Śledztwo lubelskiej prokuratury

Pomimo umorzenia sprawy sąd orzekł wobec wójta zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na rok. Wójt ma też zapłacić 20 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz pokryć koszty postępowania.

Wójt w ręce policji pod wpływem alkoholu wpadł w grudniu ubiegłego roku w Tyśmienicy w powiecie parczewskim. 

MaTo / opr. WM

Fot. archiwum RL

Exit mobile version