Pierwsze ognisko wścieklizny w Lubelskiem. Chory kot ugryzł właściciela

EAttachments94508278c5e2a7eca66c0db871a3022c7f95a8b xl

Pierwsze w tym roku ognisko wścieklizny potwierdzono w województwie lubelskim. Ognisko stwierdzono w Nowosiółkach w gminie Zalesie w powiecie bialskim.

CZYTAJ: Zamojskie zoo ma nowego mieszkańca!

– Śmiertelnego wirusa wykryto u kota, który ugryzł swojego właściciela – mówi w rozmowie z Radiem Lublin wojewódzka lubelska lekarz weterynarii Monika Michałowska. – Kot wychodził na zewnątrz. Nie było go kilka dni. Kiedy wrócił, ugryzł właściciela. Ten poinformował o tym odpowiednie służby, w tym Inspekcję Weterynaryjną. Zwierzę zostało objęte obserwacją w kierunku wścieklizny. W trakcie trwania tej obserwacji zwierzę padło i badania laboratoryjne wykazały, że niestety kot był zakażony wirusem wścieklizny – dodaje.

W celu zwalczania choroby powiatowy lekarz weterynarii wyda rozporządzenie, na mocy którego wyznaczy obszar zagrożony występowaniem wścieklizny. Będzie to w promieniu 10 kilometrów od wystąpienia ogniska. W rozporządzeniu podane zostaną też nakazy i zakazy obowiązujące na tym terenie.

Tymczasem Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białej Podlaskiej podjęła już swoje procedury. – Ustaliliśmy osoby z kontaktu ze zwierzęciem. Stosowne informacje zostały przez nas przekazane do lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej – mówi dyrektor stacji Renata Grądzka. – Osoba, która została pogryziona przez kota obecnie znajduje się pod opieką lekarza POZ. To właśnie on będzie decydentem o działaniach, jakie zostaną podjęte w przedmiotowej sprawie, na przykład czy zostanie ta osoba poddana szczepieniom poekspozycyjnym, które będą chroniły przed dalszymi konsekwencjami, jak na przykład zachorowanie – dodaje.

W 2025 roku stwierdzono w Polsce 18 ognisk wścieklizny. – Wścieklizna to jest choroba wirusowa. Do zakażenia tą chorobą dochodzi najczęściej na skutek pogryzienia przez chore zwierzę – tłumaczy Michałowska. – Wścieklizna jest jedną z najbardziej niebezpiecznych chorób, na które chorują zarówno zwierzęta, jak i ludzie. Jest to choroba nieuleczalna, śmiertelna. Nie ma na nią lekarstwa. Od momentu wystąpienia objawów nie ma żadnych szans na ratunek zarówno ludzi, jak i zwierząt. Dlatego też przypominamy o tym, że w Polsce jest obowiązek szczepienia psów na wściekliznę. Oczywiście każdy może również zaszczepić kota lub inny gatunek zwierzęcia, bo są na rynku w Polsce dostępne szczepionki. Również zwracamy uwagę na to, aby wszyscy zachowywali dużą ostrożność w kontaktach z nieznanymi sobie zwierzętami, nie tylko dzikimi – dodaje.

Okres wylęgania się wścieklizny u ludzi wynosi zwykle od 4 do 12 tygodni. Jeśli w tym czasie poszkodowany nie otrzyma odpowiedniej pomocy, to w wyniku zakażenia wirusem dochodzi do zapalenia mózgu, a po krótkim czasie do zgonu.

MaT / opr. PaW

Fot. pexels.com

Exit mobile version