Blisko 150 sztuk nielegalnych preparatów medycyny estetycznej zabezpieczyli funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej w Hrebennem. Były to ampułki z preparatem liftingującym i toksyną botulinową oraz ampułkostrzykawki zawierające kwas hialuronowy. Preparaty stosowane są głównie w klinikach medycyny estetycznej. Używa się ich do modelowania twarzy, powiększania ust oraz wypełniania i niwelowania zmarszczek.
– Nielegalny towar był w jednym z bagaży – mówi rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, Michał Deruś. – Podróżująca autokarem 40-letnia Ukrainka próbowała wwieźć do Polski bez zgłoszenia blisko 150 sztuk różnego rodzaju preparatów. Zabezpieczone przez funkcjonariuszy preparaty stosowane są głównie w klinikach medycyny estetycznej. Używa się ich do modelowania twarzy, powiększania ust oraz wypełniania i niwelowania zmarszczek. Podróżna przyznała się do próby przemytu. Wyjaśniła też, że przewożone preparaty nie są jej własnością. To bardzo częste tłumaczenie podróżnych, którzy nie dokonują zgłoszenia towarów podczas przekraczania granicy.
CZYTAJ: Uwierzyła fałszywemu pracownikowi banku. 26-latka straciła oszczędności
Wobec podróżnej funkcjonariusze wszczęli postępowanie karne skarbowe, a na poczet grożącej kary zajęli środki pieniężne w kwocie 500 zł.
RyK / opr. PrzeG
Fot. Izba Administracji Skarbowej w Lublinie
