Czy śmieci mogą być obiektem pożądania dla złodziei? Przekonała się o tym Ochotnicza Straż Pożarna w Bełżycach. Organizacja ta dołączyła do ogólnopolskiego projektu „OSP na straży środowiska” i zbiera elektroodpady. Środki z ich sprzedaży mogą przeznaczyć na zakup nowego sprzętu. Jednak chętnych na te konkretne śmieci nie brakuje.
CZYTAJ: Lublin bez dofinansowania na autobusy wodorowe. Politycy PiS krytycznie o władzach miasta
– Niejednokrotnie zdarzyło się, że części od tych odpadów zostały skradzione – mówi w rozmowie z Radiem Lublin wiceprezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Bełżycach Rafał Topyła. – Elektrośmieci zostają wyciągnięte z kontenera, gdzie prowadzimy naszą zbiórkę. Jeszcze zostają rozebrane na części pierwsze. Zostawiony jest duży bałagan. Musimy to potem sprzątać, utylizować. W sobotę ktoś nam dostarczył telewizor, później pojechał do domu po jeszcze coś, zobaczył, że tego sprzętu już nie ma. Telewizor był rozebrany w całości, wyciągnięty został cały kineskop. To notorycznie się zdarza. Nie robimy tego dla siebie. Robimy to dla wspólnego dobra – dodaje.
Aktualnie Ochotnicza Straż Pożarna w Bełżycach zbiera elektroodpady, by za środki z ich sprzedaży kupić automatyczny defibrylator zewnętrzny. Ma on zostać umieszczony w jednym z obiektów sportowych i służyć lokalnej społeczności.
InYa / opr. PaW
Fot. pexels.com
