Bez tego ciasta trudno wyobrazić sobie święta na Południowym Podlasiu. Nie tylko zdobi świąteczne stoły ale też jest wyjątkowym przysmakiem choć jego skład nie jest wyszukany. Jaka jest tradycja wypiekania na Południowym Podlasiu sękaczy, które stają się coraz bardziej doceniane w innych regionach Polski? Sprawdzała to Małgorzata Tymicka.
CZYTAJ: Pierwsze takie zabiegi w Polsce. Nowa era w leczeniu arytmii serca w Białej Podlaskiej [ZDJĘCIA]
Urszula Nowicka z Perkowic sękacze wypieka już od wielu lat według swojej sprawdzonej receptury: – W pieczeniu sękacza najważniejsze są produkty. (0:10) Jeśli są dobre, sękacz wychodzi lepszy. Bierzemy masło 82%, jajka z wiejskiej hodowli, dobrą mąka. Do pieczenia sękacza potrzebujemy bardzo dużo jajek. Na jeden kilogram masła, jeden kilogram mąki, jeden kilogram cukru – 40 jajek. Piekę tradycyjną metodą, czyli nad otwartym ogniem. Mam takie specjalnie zrobione urządzenie. Robię to na drzewie – olsze albo brzozie – ale musi być zdrowe i dobrze wysuszone.
Jak powstają charakterystyczne, bardzo okazałe sęki tego ciasta.
– Zależy, jak się obraca wałek. Wtedy się polewa na niego ciasto. Pierwszą warstwę zapiekamy. Musi być dobrze zapieczona, żeby się nie odkleiła od wałka. A następne polewamy. Jak nam się zapiecze pierwsza, polewamy drugą. I wtedy musimy regulować kręcenie wałkiem. Kiedy ciasto ścieka, robią się takie sopelki – tłumaczy Urszula Nowicka.
Wśród mieszkańców Białej Podlaskiej i przybywających tam turystów fanów sękaczy nie brakuje: – Od dzieciństwa pamiętam, że najlepsze sękacze były robione w Huszczy, niedaleko Białej Podlaskiej. Dzieci i ja zawsze obłamywaliśmy rogi sękacza. To było najcudowniejsze, a smak się rozpływa w ustach. Dla mnie po serniku to najlepsze ciasto. Jest cudowne w smaku, aksamitne. Na większych uroczystościach u nas sękacze muszą być na stole wszędzie postawione. Ma długą ważność spożycia, więc można sobie go nawet troszkę dłużej trzymać w domu i podjadać. Jest na pewno inny niż pozostałe ciasta, przez dodatek dużej ilości jaj. Myślę, że to one nadają specjalny smak temu ciastu – mówią.
Jaki powinien być dobry sękacz?
– Przede wszystkim powinien być trochę wilgotny, bo to jest w ogóle suche ciasto, bowiem nie ma żadnej masy. Kiedy on jest jeszcze bardziej suchy, to się nie nadaje do jedzenia. A żeby był wilgotny, trzeba upiec go na maśle. I upiec go jak najszybciej. Oczywiście tak, żeby nie był surowy, ale po wielu latach, to już się ma tę wprawę. Cytrynkę dorzucam, ale zbyt wielu zapachów nie daję, wanilię tylko – radzi Urszula Nowicka.
Z czego wynika wyjątkowość tego ciasta? Jest bardzo smaczne, a składniki są niewyszukane, proste, a jednak wiele osób zachwyca się smakiem i wyglądem.
– Drugiego takiego pięknego ciasta nie ma. To ozdoba całego stołu. I powstaje tylko tutaj, na naszym terenie. Teraz się trochę po Polsce rozeszło, ludzie zapoznali się z tym ciastem. Z drugiej strony ono długo postoi. Często po miesiącu jest jak świeże – stwierdza Urszula Nowicka.
Starostwo Powiatowe w Białej Podlaskiej od ponad 11 lat organizuje Bialski Festiwal Sękaczy, który cieszy się dużym zainteresowaniem.
– To konkurs na najpiękniejszy i najsmaczniejszy sękacz. Jego celem jest oczywiście promocja naszego produktu regionalnego, kultywowanie zwyczaju wypieku sękacza. W tym konkursie kryteriami oceny jest smak, oryginalny wygląd i wielkość. Na przykład w ubiegłym roku mieliśmy aż 20 wystawców. Z roku na rok jest coraz większe zainteresowanie, z czego się bardzo cieszymy mówi Elwira Matysiak ze Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej.
Bialski Festiwal Sękaczy zwykle odbywa się we wrześniu.
Sękacze wypieka się też na Suwalszczyźnie i Podlasiu. Na Południowym Podlasiu gminy, które znane są z wypieku tego ciasta, to między innymi Rossosz, Wisznice, Międzyrzec Podlaski, Konstantynów, Biała Podlaska i Kodeń.
MaT / opr. ToMa
Fot. Przemysław Wierzbowski / wikipedia.org
