Do nietypowego zdarzenia doszło w Świdniku. Koty…. odkręciły kurek z wodą i postawiły na baczność służby ratunkowe.
Sytuacja początkowo wyglądała groźnie. Kobieta, która zadzwoniła do dyżurnego poinformowała, że woda intensywnie przecieka z lokalu znajdującego się piętro wyżej. – Poinformowała też, że zazwyczaj o tej porze w mieszkaniu przebywa sąsiad – mówi aspirant sztabowy Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku: – Na miejsce skierowano patrol policji oraz strażaków. Równolegle powiadomiona została spółdzielnia mieszkaniowa, której pracownicy szybko przybyli na miejsce, zakręcili dopływ wody w pionie ograniczający dalsze szkody. Gdy służby były już gotowe do siłowego wejścia do mieszkania, udało się ustalić dane lokatorów. Wkrótce wyjaśniło się również co było przyczyną całego zamieszania. W lokalu pod nieobecność właścicieli przebywały koty, które najprawdopodobniej w trakcie swoich codziennych eksploracji odkręciły kran w kuchennym zlewozmywaku. Woda odkręcona na maksymalny strumień zaczęła się przelewać i w konsekwencji zalała mieszkanie, a następnie przedostała się do lokalu poniżej.
CZYTAJ: Zamiast zniczy – pomoc dla zwierząt. Świdnik uczcił pamięć Łukasza Litewki
Policjanci apelują, żeby – w miarę możliwości – zabezpieczać mieszkania przed „twórczą aktywnością” zwierząt podczas naszej nieobecności.
MaK / opr. LisA
Fot. pexels.com
