Jest uchwała. Lublin wprowadzi nocną prohibicję

EAttachments9485504e2cfb810d86c94551522a521d42fcb2a xl 1

W Lublinie będzie obowiązywać nocna prohibicja. Decyzja zapadła dziś (30.04) na sesji Rady Miasta Lublin. Początkowo alkoholu nie będzie można kupić od 23.00 do 6.00 nad ranem, natomiast od 1 stycznia 2027 zakaz sprzedaży będzie obowiązywać od 22.00. 

ZOBACZ ZDJĘCIA: 

Nowe przepisy wejdą w życie 14 dni od daty ich opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego. Ograniczenie sprzedaży alkoholu w Lublinie powinno wejść w życie na początku czerwca. Mimo to alkohol wciąż będzie można kupić np. w pubach czy w restauracjach. 

CZYTAJ: Lublin: większość dzielnic pozytywnie o nocnej prohibicji

– Wszystkie zakazy na początku wzbudzają wątpliwości i kontrowersje – mówi radny Prawa i Sprawiedliwości, Tomasz Gontarz. – Przypomnijmy sobie, jak wprowadzono zakaz palenia tytoniu w restauracjach. Przecież wtedy mówiło się wiele o tym, że Polacy przestaną przychodzić do takich miejsc, że restauracje upadną. A czy dzisiaj wyobrażamy sobie sytuację, w której wchodzimy do restauracji i czujemy dym tytoniowy?

CZYTAJ: Będzie nocna prohibicja? Jest projekt uchwały [WIDEO]

Dlaczego prohibicja zostanie wprowadzona etapami. – Ta uchwała będzie dotyczyć setek punktów sprzedażowych w Lublinie – mówi radny Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka, Bartosz Margul. – W związku z tym to są grafiki zatrudnienia, etaty. To wszystko wymaga czasu, żeby dostosować się do nowych godzin. Dlatego myślę, że okres na przystosowanie jest dobrym wyjściem w kierunku przedsiębiorców.

Za wprowadzeniem prohibicji głosowało 26 radnych, 4 wstrzymało się od głosu.  

CZYTAJ:  Nocna prohibicja w Lublinie? Politycy Nowej Nadziei i Konfederacji apelują do radnych

– Ta uchwała to efekt między innymi szerokich konsultacji z radami dzielnic – mówi Piotr Choduń, przewodniczący Klubu Radnych Krzysztofa Żuka. – Skierowaliśmy tę uchwałę do rad dzielnic, zbierając ich opinie. A znając doświadczenia innych gmin, wiemy, że tam ta uchwała uporządkowała trochę przestrzeń publiczną, jeżeli chodzi o porządek w zakresie ciszy nocnej, która obowiązuje od 22.00 do 6.00 rano. To nie jest ograniczenie swobody obywatelskiej. Wspomnę tylko, że w pubach, restauracjach, klubach nocnych sprzedaż w tych godzinach wciąż będzie obowiązywała. Uchwała dotyczy głównie małych sklepów, sklepów nocnych i stacji paliw. 

 – Rozumiem, że jeśli wprowadzamy tego typu decyzje w życie, to mamy założone pewne cele. Chciałbym, żebyśmy te cele po pewnym czasie zweryfikowali, czy rzeczywiście faktycznie ta uchwała przenosi skutek, czy też tylko wprowadzamy prohibicję, ale tak naprawdę nie będziemy w żaden sposób weryfikować, czy faktycznie przynosi to pożądany skutek – stwierdza Robert Derewenda, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Lublin. – Jeżeli to ma być tylko pod publikę, to trochę za mało. 

Zdania mieszkańców pytanych przez reportera Radia Lublin na temat nocnej prohibicji są podzielone: – Mnie  w sumie jest to obojętne, ale po co zabierać ludziom wybór? Uważam, że to dobry pomysł, bo będzie mniej pijaństwa. Ludzie siedzą po parkach i jak braknie to „pijemy dalej” – wiem jak to wygląda, bo jestem alkoholikiem i definitywnie jestem za tym, żeby nie było sprzedaży. Niech robią, ale czy to coś pomoże, nie wiem, mety chyba będą znowu działać. 

– Nie nazywajmy tego prohibicją, to jest nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu – mówi Jarosław Pakuła, przewodniczący Rady Miasta Lublin. – Myślę, że ta uchwała wprowadzi dużo porządku, spokoju, będzie mniej interwencji policji, straży miejskiej, na SOR-ach będzie spokojniej. Tego typu ograniczenia wprowadziło już 180 gmin. To jest dosyć oczywiste, że jeżeli ktoś planuje spotkanie towarzyskie, może tego typu zakupy wykonać wcześniej. Mnie się nie zdarza szukanie alkoholu o godzinie 2 w nocy. Poza tym mam nadzieję, że ograniczenie obowiązujące wyłącznie w godzinach nocnych zapewne nie spowoduje jakichś strasznych turbulencji dla mniejszych przedsiębiorców.

– Nie mówimy tutaj o całkowitym zakazie sprzedaży alkoholu, tylko o ograniczeniu, dopasowaniu do pewnych reguł, które już w przestrzeni publicznej obowiązują – stwierdza Piotr Choduń. – Przy tych sklepach, gdzie sprzedaż alkoholu odbywała się w godzinach nocnych, zdarzały się różne rzeczy, które ciszę nocną zakłócały. Zresztą mieliśmy w tej sprawie sygnały od straży miejskiej. Druga sprawa, w godzinach nocnych na SOR-ach różne rzeczy się działy z osobami nietrzeźwymi. 

– Na przestrzeni lat notowaliśmy wiele zdarzeń związanych z aktywnością mieszkańców po spożyciu alkoholu. I duża część z nich dotyczyła zakupów w sklepach nocnych w czasie spoczynku – informuje Jacek Kucharczyk, komendant Straży Miejskiej Miasta Lublin. – Najwięcej mieliśmy zdarzeń w centrum miasta: Stare Miasto, Plac Kaczyńskiego, Ogród Saski. To były miejsca, gdzie się grupowało po kilkadziesiąt, czasami po kilkaset młodych osób.

Z danych Komendy Miejskiej Policji w Lublinie wynika, że w 2025 r. zanotowano ok. 3,8 tys. wykroczeń związanych z piciem alkoholu w miejscach publicznych. Straż miejska nałożyła ponad 1,1 tys. mandatów karnych za picie w miejscach publicznych. Najczęściej dotyczyło to interwencji na Placu Lecha Kaczyńskiego, Placu Dominikańskim i w Ogrodzie Saskim.

Radni z Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka złożyli w październiku projekt uchwały w sprawie wprowadzenia nocnej prohibicji. Większość rad dzielnic – 17 z 27 – pozytywnie zaopiniowała ten pomysł.

W uzasadnieniu można przeczytać, że nocna prohibicja przyczyni się do spadku interwencji służb związanych m.in. z zakłócaniem porządku, ciszy nocnej i aktami wandalizmu. Według inicjatorów pomysłu zwiększy się za to poczucie bezpieczeństwa i poprawi komfort życia mieszkańców. Radni zwrócili uwagę też na apel Naczelnej Rady Lekarskiej, której zdaniem wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży alkoholu może odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe i skrócić czas oczekiwania pacjentów.

Próba wprowadzenia ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu w Lublinie podejmowana była wcześniej w 2022 r. Złożony na wniosek straży miejskiej projekt został wycofany z porządku obrad na sesji. 

InYa / MaTo / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa

Fot. Iwona Burdzanowska 

Exit mobile version