„Jest fantastycznie!”. Lublin znów złoty [ZDJĘCIA]

EAttachments9462067ac054e6c138fc32dcc14a84c537b26df xl 1

Koszykarki Lotto AZS-u UMCS-u Lublin znów najlepsze w kraju. Po trzech latach akademicka drużyna z „Koziego Grodu” ponownie została mistrzem Polski. W finale Orlen Basket Ligi Kobiet zespół prowadzony przez trenera Karola Kowalewskiego okazał się lepszy od Enei AZS Politechniki Poznań. W serii do trzech zwycięstw Lublinianki triumfowały 3:1

CZYTAJ:  Jest złoto! Lubelskie koszykarki mistrzyniami Polski! [ZDJĘCIA]

Wczorajsze (19.04), historyczne chwile prosto ze stolicy Wielkopolski na naszej antenie relacjonował Józef Kufel:

Robbi jeszcze raz to robi, rzuca. Jest 82:77. 5 sekund do końca, 4, 3, 2, 1, 0! Lotto AZS UMCS Lublin, mistrzem Polski w koszykówce kobiet 2026! Poznań miasto doznań, ale sportowe doznania najlepsze są nie nad Wartą, ale nad Bystrzycą, bo przecież koszykarki Lotto AZS UMCS Lublin po raz drugi w historii będą mistrzyniami Polski. Koziołek w herbie lubelskim będzie dziś na pewno radośniejszy niż te koziołki, które na ratuszu poznańskim trykają się rogami, bo to nasza lubelska drużyna jest złotą drużyną.

– Cieszę się, że zagrałyśmy o wiele lepsze spotkanie niż wczoraj. Widać, że ten wczorajszy mecz to był wypadek przy pracy. Poznań zaskoczył nas swoją agresywnością i nie byłyśmy w stanie na to odpowiedzieć. Dzisiaj byłyśmy na to przygotowane w 100% i realizowałyśmy plan. W pewnym momencie nas doszły, zrobił się remis, ale miałyśmy zimną głowę. Mimo tego, że zaczęły się przewagi jedno-, dwupunktowe, wróciłyśmy do meczu, wygrałyśmy i cieszymy się ze złota – mówiła środkowa lubelskiego zespołu Kamila Borkowska.

– Uczucie nie do opisania. To w ogóle pierwszy złoty medal w moim życiu, więc cieszę się podwójnie. Jestem niesamowicie dumna, bo uważam, że mecz był naprawdę wyrównany do końca. Końcówka była super dla kibiców, więc tylko radość nam pozostała – cieszyła się skrzydłowa Klaudia Wnorowska.

Mistrzowskiego tytułu bardzo długo wyczekiwała grająca od trzech lat w Lublinie Dominika Ullmann: – Ten puchar trochę waży, ale bardziej na duchu i na sercu. Czekałam na to trzy lata. Weszłam wtedy do mistrzowskiej drużyny i myślałam, że nadejdzie trochę szybciej. Ale nadeszło teraz i jest tak samo wartościowe.

Dla Aldony Morawiec to już trzeci mistrzowski tytuł. Poprzednie dwa zdobyła jednak w Gdyni. Zawodniczka podkreśla, że tegoroczny sukces ma wyjątkowy smak: – Każde mistrzostwo smakuje trochę inaczej. To jest moje ulubione, bo w tym sezonie musiałyśmy pokonać dużo przeciwności, budowałyśmy ten zespół od zera. Rzadko się zdarza, żeby złożyć zespół i od razu w pierwszym sezonie wygrać mistrzostwo. Naprawdę bardzo dobrze ono smakuje. 

I kibicom dostarczyłyście mnóstwo radości. – O kibicach to można by tutaj całą książkę napisać. Są wspaniali. Cieszy mnie, że przyjechali tutaj z nami i wspierali nas pomimo tego, że Poznań to kawał drogi. Dla takich kibiców warto grać – dodaje Aldona Morawiec.

Sukces zespołu hucznie świętowali lubelscy kibice, którzy oglądali mecz w stolicy Wielkopolski: – Jest fantastycznie! Tego się nie da opisać. Były emocje do samego końca. Bardzo przeżywałam, zależało mi, żeby w końcu wygrały i się udało. Gardło zdarte od kibicowania, jutro będę ledwo mówiła. To był trudny mecz, trudne rozgrywki w Poznaniu, ale na szczęście dziewczyny dały radę. Warto było przyjechać 450 km z Lublina. Jeżeli przydarzyłoby się to jeszcze raz, przyjechalibyśmy ponownie. Dla takich chwil przyjeżdża się za swoją ulubioną drużyną na drugi koniec Polski. Gratulacje dla drużyny, dla trenerów, świetna praca, oby tak dalej.

Trener Karol Kowalewski nieraz już sięgał po mistrzowski tytuł, ale z Lublinem to jest pierwszy taki puchar. Jak to wszystko smakuje?

– Smakuje świetnie, smakuje wyśmienicie, szczególnie tutaj w Poznaniu. Nie ukrywam, że to takie moje drugie miasto, w którym też mieszkam, więc tą halę znam bardzo dobrze i spędzam w niej mnóstwo czasu. Trzeba pamiętać o tym, że Lublin tu od czterech lat nie wygrał. Wiedzieliśmy, że jedziemy na ciężki bój. Jestem super, super szczęśliwy.

– To naprawdę niesamowite. Ciężko pracowałyśmy na ten sukces przez cały sezon. Jestem naprawdę dumna i szczęśliwa, że się udało. Sezon był długi, miałyśmy wzloty i upadki, ale kluczem było to, że trzymałyśmy się razem – mówiła Robbi Ryan, kapitan lubelskiej drużyny.

A tak przedstawiał zwycięską drużynę podczas relacji red. Józef Kufel:

– One tego dokonały, one były wspaniałe. A kto? Po kolei: szef i kapitan zespołu Robbi Ryan, dwie wieże Kamila Borkowska i Markeisha Gatling, profesor Dragana Stankovic, siła doświadczenia Brooque Williams, oaza spokoju Aldona Morawiec, torpeda Ola Wojtala, postrach zza łuku Dominika Ulman, walczak Klaudia Wnorowska i nasze nadzieje Wiktoria Kaczmarek i Nikola Pogorzelska. Chapeau bas również dla sztabu trenerskiego lubelskiej drużyny.

– Po trzech latach ponownie mamy złoto – mówi wiceprezes AZS UMCS Lublin, Rafał Staszowski. – W nieco innym składzie, inny sztab, trochę się pozmieniało, ale wracamy ponownie na pierwsze miejsce. Mam nadzieję, że to również przyczyni się do tego, że przyjdą kolejni sponsorzy, którzy pomogą nam w przyszłym sezonie walczyć o najwyższe cele. 

– Autokar będzie pełen hałasu i zabawy. Ale z lubelskimi kibicami widzimy się we wtorek (21.04) w hali MOSiR i tam też będzie święto i feta. Zapraszam wszystkich kibiców. Wszystkie przyjdziemy, będziemy podpisywać koszulki i wszystko czego nasi kibice sobie zażyczą – zaprasza Aleksandra Wojtala. 

Mistrzowskiego tytułu lubelskim koszykarkom będzie można pogratulować we wtorek, 21 kwietnia Na godzinę 18:00 w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli zaplanowano wspólną fetę zawodniczek i kibiców. Radio Lublin też tam będzie.

JK / opr. ToMa 

Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk / Józef Kufel 

Exit mobile version