Gorzki smak zwycięstwa. Final Four Ligi Mistrzów nie dla Lublinian [ZDJĘCIA]

EAttachments94280515ecb175531f452e5d84eec7e01c92ede xl

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin nie pojadą do Turynu na turniej Final Four Ligi Mistrzów. Choć w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym podopieczni trenera Stephana Antigi pokonali PGE Projekt Warszawa 3:2 (21:25, 18:25, 25:22, 32:30, 15:12), to jednak w dwumeczu okazali się gorsi, bo przed tygodniem w stolicy to rywale zwyciężyli 3:1.

– Przeciwnik zasłużył na awans – przyznaje MVP spotkania w hali Globus, atakujący Bogdanki LUK Lublin Kewin Sasak. – Staraliśmy się walczyć w każdym meczu. Oczywiście ten wynik na pewno nie był po naszej myśli. Uważam, że drużyna z Warszawy zasłużenie wygrała. Dominowała w tym dwumeczu. Potrzebowali w drugim meczu dwa sety, w których też raczej prowadzili cały czas, od początku do końca. Szkoda, na pewno nie takie były nasze cele i ambicje. Mamy nadzieję, że uda nam się w przyszłym roku również powalczyć i może awansować. Taki jest sport. Teraz skupiamy się wyłącznie na naszej PlusLidze. Ważne play-offy przed nami. Myślę, że teraz to jest wyłącznie w naszych głowach.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Zdaniem środkowego PGE Projektu Jurija Semeniuka kluczowe dla losów dwumeczu było spotkanie w Warszawie.

– Zrobiliśmy bardzo dobrą robotę. Trzeba było wygrać dwa sety. Jesteśmy szczęśliwi, jedziemy do Turynu. Bogdanka Lublin też dobrze grała w pewnych momentach. Nasz sztab zrobił bardzo dobrą robotę taktyczną, przygotował nas bardzo dobrze. I my zrobiliśmy wszystko co sztab potrzebował. Jeśli już tam jedziemy to czemu nie wygrać?

O odpadnięciu z europejskich rozgrywek Lublinianie wiedzieli już po drugim secie środowego (01.04) spotkania, kiedy przegrywali 0:2. Później na parkiet obie drużyny wysłały rezerwowych, w których zmaganiach zdecydowanie lepsi okazali się zawodnicy Bogdanki LUK-u. 

Warszawianie po raz pierwszy zagrają w turnieju finałowym LM. Ich największy dotychczasowy sukces w europejskich pucharach to zwycięstwo w Pucharze Challenge w 2024 roku.

W półfinale trafią na lepszego z pary Guaguas Las Palmas – Sir Sicoma Monini Perugia. Po pierwszym meczu bliżej najlepszej czwórki jest ekipa z Perugii, z reprezentantem Polski Kamilem Semeniukiem w składzie, która pierwsze starcie wygrała 3:2.

Gospodarzem turnieju finałowego z udziałem czterech najlepszych drużyn będzie Turyn w dniach 16-17 maja.

Bogdance LUK Lublin pozostaje walka o obronę tytułu mistrza kraju. Mimo porażki w ćwierćfinale Ligi Mistrzów debiut w tych rozgrywkach pozytywnie ocenia trener lubelskiego zespołu Stephane Antiga.

– To jasne, że jest bolesne. Chcieliśmy grać w półfinale Ligi Mistrzów. To ogólnie był dobry turniej. Sześć pierwszych meczów wygranych w grupie. Jest ogromna satysfakcja. Marzyliśmy żeby grać dalej, ale teraz zostaje jeden turniej, czyli play-offy, które mogą być bardzo ładne.

Już w sobotę w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi Lublinianie na wyjeździe zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. Pierwszy mecz wygrali 3:0.

JK / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa / PrzeG

Fot. Iwona Burdzanowska 

Exit mobile version