Dziesiątki uszkodzonych domów. Niszczycielski żywioł przeszedł przez region [ZDJĘCIA]

EAttachments94350891c0f67f0a923edc40d62ab57915515a6 xl 2

Dziesiątki uszkodzonych budynków, setki strażackich interwencji, tysiące domów bez prądu. Nad naszym regionem w Poniedziałek Wielkanocny przeszły potężne wichury. Choć silny wiatr nie odpuszcza również we wtorek (07.04). 

CZYTAJ: Połamane drzewa, zniszczone dachy. Wichury nad regionem [ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA]

W  Lubelskiem ponad tysiąc odbiorców wciąż pozostaje bez prądu. Najwięcej – ponad 660 awarii – występuje w rejonie Chełma, ponad 300 w okolicach Białej Podlaskiej a ponad 130 w rejonie  miejscowości Niemce i Bychawa. Naprawy mają potrwać do końca dnia. 

Lubelscy strażacy w poniedziałek do skutków żywiołu wyjeżdżali 580 razy. 490 zdarzeń dotyczyło połamanych drzew i konarów.

Aktualnej sytuacji w regionie był poświęcony briefing prasowy wojewody lubelskiego. 

CZYTAJ:  Wiatr pozrywał linie. Tysiące odbiorców bez prądu [ZDJĘCIA]

– Sytuacja po wczorajszej wichurze jest już opanowana. Aktualnie trwają prace porządkowe – mówi wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. – Mamy uszkodzonych 88 budynków, z czego 43 to są budynki mieszkalne. W 29 wypadkach dachy zostały zerwane, w pozostałych uszkodzone były również budynki gospodarcze. Bardzo ciężka sytuacja była w poniedziałek rano, dlatego że w szczytowym momencie mieliśmy około 25 tysięcy odbiorców czasowo odciętych od elektryczności.

– Większość awarii udało się już naprawić. Wszystko wskazuje na to, że najgorsze za nami – dodał wojewoda lubelski.  – Nasze służby bardzo, bardzo intensywnie pracowały, aby skutki tych wszystkich anomalii pogodowych – wichur, porywów wiatru, gradobić – były usuwane. Najgorzej było w północnej części naszego województwa, szczególnie w powiatach: parczewskim, radzyńskim, łukowskim, ale także w powiecie lubelskim i lubartowskim. 

Najwięcej zgłoszeń – ponad 70 odnotowano – w powiecie bialskim, gdzie wichura przeszła między innymi przez miejscowość Strzakły: – Wiatr zawiał i silos leży. Drzewa to tutaj w lesie się kłaniają. Są i pozrywane dachy, jak się jedzie po trasie. Nie wiem, jak to będzie – córka ma zgłaszać o odszkodowanie. Nie wiem, czy uli mi nie potłukło, bo dzisiaj jeszcze tam nie byłem – mówią mieszkańcy tej wsi. 

– Do najpoważniejszego wypadku doszło jednak w Bobrownikach w powiecie ryckim. 45-latek został porażony prądem przez zerwaną linię energetyczną. – Zerwana linia energetyczna upadła na metalowe ogrodzenie. Mężczyzna dotknął tego ogrodzenia i został porażony prądem. Strażacy udzielili mu pomocy. Został przewieziony do szpitala na badania. Z tego, co wiemy, te obrażenia nie zagrażają jego zdrowiu ani życiu – informuje lubelski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Zenon Pisiewicz.

Z kolei w Międzyrzeczu Podlaskim wiatr zerwał część dachu szpitala. Na szczęście z uwagi na trwający remont w budynku nie było pacjentów.

– Nie było więc potrzeby ich ewakuacji – mówi dyrektor lecznicy Marek Zawada. – Blacha, która spadła na plac, też nie spowodowała żadnych uszkodzeń. Generalnie nie ma strat, ponieważ pokrycie dachowe i tak jest planowane do wymiany.

Żywioł nie oszczędził także infrastruktury strażackiej. – Mieliśmy od naszych kolegów zgłoszenie o uszkodzeniu masztu na budynku Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Parczewie. Maszt został uszkodzony przez wiatr, wymaga teraz naprawy bądź też wymiany – informuje rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, kapitan Tomasz Stachyra.

Niestety silne porywy wiatru w Lubelskim występują jeszcze we wtorek (07.04).  Dziś strażacy w całym regionie do zniszczeń spowodowanych przez wiatr wyjeżdżali już blisko 60 razy.

Wojewoda zapewnił, że wszystkie służby pozostają w gotowości. W gotowości są także sami mieszkańcy regionu, którzy chyba już przywykli, że jak w życiu, tak i w pogodzie jedyna stała, to zmiana. – Klimat się zmienia. Kiedyś raz na 30 lat jakaś wichura przeszła, a teraz trzy razy do roku, bo i więcej – mówi jeden z mieszkańców miejscowości Strzakły.

Ze względu na silne wichury w całej Polsce występowały opóźnienia pociągów. Na trasie Wilkołaz-Kraśnik wiatr uszkodził drzewo które przewróciło się na trakcję  elektryczną. Wichura nie ominęła także Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie powalonych zostało kilka drzew. 

ZAlew / MaT / opr. ToMa 

Fot. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, KSRG OSP Sławatycze, Ochotnicza Straż Pożarna w SadurkachOchotnicza Straż Pożarna w Majdanie Wielkim, OSP LeszkowiceOchotnicza Straż Pożarna w JabłoniuOSP KSRG Wola Uhruska  

Exit mobile version