Trudno o prostszą i bardziej jednoznaczną nazwę produktu: „Windows” to tyle, co okna, a nowy, powstały w połowie lat 80. system operacyjny Microsoftu pozwalał użytkownikom operować oknami programów, co zapewniało prostsze, bardziej intuicyjne poruszanie się po cyfrowej przestrzeni komputera. Dość szybko jednak Windows stał się jednym z podstawowych wyobrażeń rewolucji komunikacyjnej przełomu tysiącleci. Jego dźwięki i tapety zna każdy, a blue screen of death (BSoD) jest jednym z tych koszmarów, o których Freud mógłby dziś pisać kolejne książki.
Windows to nasze okno na świat, które, choć czasem się zawiesza i nie domyka, wciąż dla wielu jest nie tyle systemem operacyjnym, ile horyzontem cyfrowych znaczeń, które mają sens o tyle, o ile kończą się na .exe.
W najbliższej Cyberiadzie zastanowimy się, czy jest życie po blue screenie i czy możemy sobie wyobrazić nasze laptopy i komputery bez zielonej łąki.
Cyberiada jak zwykle w czwartek (23.04.2026) na żywo po 18:00 tylko w Radiu Lublin.
Fot. pexels.com
