Zdjęcie krzyża w urzędzie. Sąd prawomocnie uniewinnił wojewodę

EAttachments93721786eb359ca05285a210944c4d55f4317c8

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski miał prawo zdjąć krzyż z Sali Kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego – prawomocny wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Lublinie. Sprawa zaczęła się w grudniu 2023 roku, gdy wojewoda polecił zdjęcie krzyża z reprezentacyjnej sali urzędu. Tłumaczył wówczas, że chodzi o neutralność światopoglądową. Krzyż został przeniesiony do innej sali urzędu. Prywatni oskarżyciele uznali ten akt za przekroczenie uprawnień i obrazę uczuć religijnych. 

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski nie złamał prawa, zdejmując krzyż z sali kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Jak uzasadniał sędzia Mirosław Styk, w ocenie sądu odwoławczego apelacja pełnomocnika oskarżycieli nie zasługuje na uwzględnienie, a podniesione w niej twierdzenia i argumenty są niezasadne.

– W ocenie Sądu Okręgowego sąd pierwszej instancji prawidłowo w niezbędnym zakresie przeprowadził w sprawie postępowania dowodowe oraz w sposób wnikliwy i wszechstronny rozważył wszystkie dowody oraz okoliczności ujawnione w toku rozprawy i w oparciu o nie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne – wskazał sędzia Styk. – Ocena materiału dowodowego przez Sąd Rejonowy dokonana została z uwzględnieniem reguł sformułowanych w art. 2, 4, 5 i 7 Kodeksu postępowania karnego. Zdaniem sądu odwoławczego jest to ocena wyważona i obiektywna, nie zawiera ona również błędów logicznych ani faktycznych.

CZYTAJ: Nie będzie tablicy Róży Luksemburg w Zamościu. Miasto konsultuje sprawę

Rozczarowania dzisiejszym wyrokiem sądu nie kryją oskarżyciele Elżbieta Puacz i Tytus Czartoryski, którzy zarzucali wojewodzie przekroczenie uprawnień i obrazę uczuć religijnych.

– Żąda się, aby rzeczy, które dla naszych przodków i dla nas były czymś normalnym, były opisane regułą prawa. Nie było napisane, że krzyż ma być, to w takim razie nie jest niczym rażącym, że ktoś kazał go zdjąć. A gdzie jest prawo, które mówi, że ma go nie być? To świadczy o tym, że dla obecnych władz, również władz sądowych, odczucia ludzi, dla których cierpieniem jest atak na krzyż, są uznawane za rzecz całkowicie nieważną – mówią Puacz i Czartoryski.

Zdaniem obrońcy wojewody, adwokata Bartosza Przeciechowskiego, od początku cała sprawa była oparta na fałszywym założeniu.

– Nie było potrzeby, żeby istniała norma zezwalająca na przesunięcie, przeniesienie krzyża, ponieważ wystarczającym upoważnieniem do tego jest funkcja, jaką pełni wojewoda – wskazuje Przeciechowski. – Natomiast jeśli chodzi o rzekome znieważenie uczuć religijnych, sąd też słusznie zwrócił uwagę na obiektywny czynnik – czy doszło do faktycznego zachowania, które miało na celu znieważenie tego przedmiotu czci religijnej? Tego nie było.

Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie jest prawomocny. Wcześniej wojewodę uniewinnił w tej sprawie Sąd Rejonowy w Lublinie, który wskazał, że nie istnieją żadne przepisy prawa regulujące umieszczanie symboli religijnych w urzędach państwowych, nie ma ich też w regulaminie urzędu wojewódzkiego, dlatego nie ma podstaw, aby przypisywać Komorskiemu przestępstwo przekroczenia uprawnień.

MaK / opr. LisA / WM

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version