Władysław Kosiniak-Kamysz: Walczę o wszystkie środki na modernizację polskiej armii

EAttachments93991703246de27fb09ef9e4640ad13471fa7ed xl

Między innymi o modernizacji polskiej armii a także o potrzebach żołnierzy i wyzwaniach jakie stoją przed 18 Batalionem Rozpoznawczym w Białej Podlaskiej rozmawiał dziś (18.03) z dowództwem tej jednostki minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. 

CZYTAJ: Szef MON: szczątki znalezione w Krzywowierzbie to najprawdopodobniej element pocisku

O szczegółach reporter Radia Lublin Tomasz Maczulski 

Według szefa resortu obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, dzisiejsze rozmowy z żołnierzami były bardzo udane. Wicepremier podkreślał, że inwestycje w polską armię muszą być jak największe i jak najszybsze.

– Oczekiwania polskich żołnierzy są takie, żeby sprzęt dochodził jak najszybciej, żeby było go jeszcze więcej. (Oczekiwania dotyczą także inwestycji) w indywidualne wyposażenie żołnierzy, w operacji „Szpej”. O tym rozmawialiśmy. (Mówiliśmy) też o tym, co trzeba przyspieszyć. Ten sprzęt będziemy dostarczać. Na przykład lekkie pojazdy rozpoznawcze: Legwany, LOTR-y – lekkie transportery rozpoznawcze, ale już opancerzone – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ponadto szef resortu w Białej Podlaskiej podkreślił także, że będzie stał na straży modernizacji polskiej armii, a środki na ten cel muszą być pozyskiwane z różnych źródeł.

– Walczę o wszystkie środki na modernizację, zarówno środki europejskie, z programu SAFE, z programu Polska Zbrojna przyjętego na podstawie uchwały (rządu). (Ale) jesteśmy zainteresowani innymi środkami, również tymi z Narodowego Banku Polskiego. Liczę że te zyski (NBP), których nie było przez cztery lata, w końcu się pojawią i zasilą fundusz modernizacji polskiej armii. Jestem tym bardzo zainteresowany – stwierdza Władysław Kosiniak-Kamysz. – Szczególnie inwestujemy również w infrastrukturę, bo zakup sprzętu to tylko część pieniędzy, które trzeba wydać. (Do tego dochodzi) logistyka tego sprzętu, serwisowanie. Przed chwilą rozmawialiśmy o transporcie bezzałogowych statków powietrznych. Na to też są potrzebne pieniądze. To nie jest tylko zakup drona.

Ale to również cały proces certyfikacji, a także szkolenia żołnierz z obsługi danego sprzętu.

Jak poinformował szef resortu obrony narodowej, potrzeby polskiej armii to obecnie blisko 600 miliardów złotych. Pieniądze na inwestycje płyną między innymi do 18. Batalionu Rozpoznawczego w Białej Podlaskiej. To oczy i uszy 18 Dywizji Zmechanizowanej – Żelaznej Dywizji, której ten batalion jest podporządkowany.

– Cały czas się rozbudowujemy – mówi dowódca 18. Batalionu Rozpoznawczego, podpułkownik Paweł Szymański. – Część tych inwestycji została już zrealizowana, na przykład trzy budynki koszarowe zostały oddane do użytkowania w styczniu tego roku. Budowane są trzy kolejne, które mają być oddane na początku 2028 roku. Dodatkowo prowadzone są następne inwestycje związane z rozwojem parku sprzętu technicznego i rozwojem centrum szkoleniowego dla całej dywizji. Myślę, że jesteśmy w połowie inwestycji, które teraz są realizowane. Jeżeli chodzi na przykład o park sprzętu technicznego, są to liczby – „bagatela” – 630 milionów złotych.

18. Batalion Rozpoznawczy sformowano w 2021 roku w Przasnyszu. Od czterech lat jednostka stacjonuje w Białej Podlaskiej. Jest podporządkowana 18. Dywizji Zmechanizowanej z dowództwem w Siedlcach. Batalion dziedziczy tradycje 13. Pułku Ułanów Wileńskich. 

Podczas wizyty w Białej Podlaskiej wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapoznał się również między innymi z zadaniami oraz wyzwaniami stojącymi przed 18 Batalionem Rozpoznawczym. 

MaTo / opr. ToMa

Fot.  PAP/Karol Zienkiewicz

Exit mobile version