Brak czasu, zmieniająca się rzeczywistość, zanik relacji, i wreszcie ucieczka w wirtualny świat – współczesna rodzina stoi przed wieloma wyzwaniami, często jest w kryzysie, ale to wciąż ona jest fundamentem dla dziecka. O roli rodziców, opiekunów i czasach pogłębiającego się kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodych dyskutowano dziś (17.03) w Zamościu podczas seminarium organizowanego przez Rotary Club Zamość.
CZYTAJ: Zamość: Tężnia solankowa znów działa
– Rodzina napotyka wiele utrudnień, wiele rodzin sobie też nie radzi, ale pamiętajmy, że jest bardzo wiele możliwości, by te kryzysy przechodzić – podkreśla psycholog i psychoonkolog z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prof. Marzena Samardakiewicz. – Czynników, które mają wpływ na to, że dzieci przeżywają często bardzo głębokie trudności, też takie, które nawet ich skłaniają do tego, żeby pomyśleć o tym, żeby targnąć się na swoje życie, jest wiele. Natomiast bardzo bym chciała, żeby z tych naszych rozmów wynikało, że jednak rodzina jest tym miejscem, które może te czynniki ochronne dawać. Tylko do tego trzeba będzie dużej uważności rodziców – dodaje.
– Młodzi zdają sobie oczywiście sprawę z tego, że życie jest jedno – mówi w rozmowie z Radiem Lublin psycholog, psychoterapeuta, specjalista psychoterapii dzieci i młodzieży Katarzyna Hartfil. – Widać pewną sezonowość też w leczeniu. Nasz oddział nigdy nie świecił pustkami. Jeszcze nie było takiej sytuacji, ale są momenty, kiedy tych dzieci, na przykład w środku semestru szkolnego, jest wyjątkowo dużo. Więcej niż zakontraktowanych łóżek. Przeciążenie, stres. Kiedy dzieci mają ferie wolne i od szkoły, wtedy są w lepszej kondycji psychicznej – dodaje.
– Ta nieustająca zmiana. Jak to ustabilizować? Jak wypracowywać też takie postawy, które pozwalają dziecku odczytać, co dla niego jest dobre, a co jest niedobre? To już jest, można powiedzieć, trochę sztuka. Ale też trochę się tak w pewnym eksperymencie życiowym to tworzy, żebyśmy też rodziców nie postawili w takiej sytuacji, że będą w ogóle mieć obawę na ile są sprawni, bardzo mi się podobało, wystarczająco. To jest też taki cytat, który należałoby powielać – mówi w rozmazie Radiem Lublin prof. Samardakiewicz.
– Dom wystarczający, to znowu, odwołując się do koncepcji Winnicotta, tak jak pisał o wystarczająco dobrej matce, o wystarczająco dobrych rodzicach. To są właśnie tacy rodzice, którzy potrafią wierzyć w siebie, swoje umiejętności, którzy starają się mieć jakąś misję i wizję tej rodziny, ale też przede wszystkim, którzy rozumieją sami siebie, ale też starają się zrozumieć swoje dziecko – opowiada Hartfil. – Kiedy ludzie tworzą dom, to często posługują się wyobrażeniem, jaki to on będzie, że na pewno nie taki jak rodziców, że ten nasz będzie jakiś wspanialszy, lepszy, spokojniejszy, piękniejszy, bardziej wartościowy. Potem przychodzi rzeczywistość. Okazuje się, że wiele aspektów, które były doświadczane wcześniej, jest modelowane w tym domu, który miał być tym wyjątkowym. Dlatego tak ważny jest namysł, refleksja, obecność i rozumienie. Takie momenty zastanawiania się. Obecnie mamy wiele poradników, warto się nimi inspirować. Może nie chodzi o to, żeby żywo przenosić te przykłady z literatury na życie, a bardziej korzystać z nich jako inspiracji i sposobów do namysłu nad tym, jak wychowujemy nasze dzieci – dodaje.
POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU:
Seminarium „Rodzina podstawą zdrowia psychicznego młodych ludzi” było transmitowane na żywo w sieci. To już trzecie takie zamojskie spotkanie poświęcone problematyce dobrostanu dzieci i młodzieży.
JN / opr. PaW
Fot. Joanna Nowicka
