Trudna sytuacja Grupy Azoty Puławy. Spotkanie w LCK [ZDJĘCIA]

EAttachments93700037a4d6f5302ea1524f39d2400cfa9ba14 xl 1

Sytuacja w Grupie Azoty Puławy była temat spotkania w Lubelskim Centrum Konferencyjnym, które zorganizował marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Wzięli w nim udział przedstawiciele zarządu Grupy, związków zawodowych, parlamentarzyści Ziemi Lubelskiej oraz przedstawiciele sektora rolniczego.

– Dziś mierzymy się przede wszystkim z zarządzaniem nietrafionymi decyzjami, które zapadły w ciągu ostatnich 8 lat – mówi prezes Zakładów Azotowych Puławy i prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski. – Gdyby nie skutki tych decyzji, tu mówimy konkretnie o zarządzeniu restrukturyzacji zobowiązaniami, które zostały zaciągnięte przez poprzednie zarządy na realizację tych nietrafionych inwestycji, sytuacja w Puławach byłaby dobra. Sprzedaż rośnie, procesy są efektywne. Zakład pracuje w zasadzie 24/7.

CZYTAJ: Razem dla bezpieczeństwa. Radio Lublin i 2 Lubelska Brygada OT łączą siły [ZDJĘCIA]

– Główny problem, z którym się dziś mierzymy, to niekonkurencyjność naszych produktów – mówi rzecznik prasowy Solidarności Grupy Azoty Puławy Paweł Wójcik. – Przyczyn tego jest bardzo wiele. Na pewno są to obciążenia wynikające z polityki klimatycznej, które sprawiają, że towar, który my produkujemy, jest obciążony takimi opłatami, z którymi konkurencja nasza, czy to ze wschodu czy z Chin, nie ma tego problemu.

 

CZYTAJ: Azoty wstrzymują przyjmowanie zamówień na nawozy. Chodzi o ceny gazu

– Wstrzymanie zamówień przez Grupę Azoty to odpowiedź na zawirowania cen gazu w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie, a produkcja nawozów nie została zatrzymana – uspokajał prezes Zakładów Azotowych Puławy i prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski. – To jest naturalna reakcja biznesowa. Apelujemy o spokój. Ona nie ma żadnego charakteru paniki. Wczoraj w wydanym komunikacie też uspokajamy rolników. Musieliśmy zareagować na chwilowy, bardzo dynamiczny wzrost cen gazu, żeby wytrzymać ten pierwszy moment związany z rozpoczęciem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Niemniej jednak cały czas produkujemy. Nie przestaliśmy produkować, bo na nasze nawozy cały czas jest popyt. Mamy zabezpieczone rezerwy do tej produkcji. Natomiast chcieliśmy wytrzymać ten okres paniki.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Podczas spotkania, które zostało zorganizowane przez marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, a w którym wzięli udział także lubelscy parlamentarzyści oraz przedstawiciele środowiska rolniczego ma być wypracowane stanowisko, które trafi na jutrzejsze obrady Sejmiku Województwa Lubelskiego.

MaK / opr. PrzeG

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version