Z powodu meczów reprezentacji w rozgrywkach ekstraklasy trwa dwutygodniowa przerwa. Dobre nastroje towarzyszą piłkarzom Motoru Lublin, którzy w ośmiu meczach w roku 2026 zdobyli aż 16 punktów. Żółto-biało-niebiescy po jesiennej części sezonu plasowali się tuż nad strefą spadkową, a teraz z dorobkiem 37 punktów zajmują siódmą lokatę.
Jaka jest różnica między Motorem z rundy jesiennej, a z ostatnich spotkań? O tym trener zespołu Mateusz Stolarski. – „Żre” nam. I to, co zabierało na jesień, oddaje nam teraz. Zwróćmy uwagę na same kwestie defensywne. Na przykład mecz z Zabrzem był w naszym wykonaniuw naszym wykonaniusłaby w ofensywie, natomiast nie dopuściliśmy przeciwnika do zbyt wielu okazji. Teraz u siebie zrobiliśmy to samo z Zagłębiem Lubin. Dojrzeliśmy też jako zespół. Nie zrobiliśmy zbyt dużej liczby transferów, bo tylko jeden, ale starałem się iść w tym kierunku, kiedy już widziałem, że może nie dojść do ruchów transferowych, budować na tym, na czym zawsze budowałem, czyli zespołowości, drużynowości. Jeśli chodzi o zawodników, którzy doszli do nas w trakcie letniego okienka, często się mówi o tym, że potrzebują czasu na adaptację. A Karol Czubak, Ivo Rodrigues czy Fabio Ronaldo grają regularnie, Meyer też zaczął dawać to, co ma dać i to też bardzo cenię. I popracowaliśmy trochę nad defensywą. W ofensywie na pewno plusem jest, że trójka w przodzie tworzy naprawdę bardzo dobre liczby. Są powtarzalni. I ostatnia rzecz to zdrowie. To jest najważniejsze. Bardzo dobra praca działu motoryczno-medycznego, mamy zdrowych zawodników. Mamy jakieś pojedyncze urazy czy choroby, ale nie wysypuje nam się więcej niż jeden zawodnik z podstawowego składu w stosunku do poprzedniego meczu, To też jest na pewno nasza siła.
Ubiegły sezon ekstraklasy Motor ukończył na siódmym miejscu, mając w dorobku 49 punktów. Jakie teraz cele przyświecają drużynie, gdy odsunęła się już od strefy spadkowej?
– Mniej już patrzymy za siebie. To jest normalne. Trzeba być spokojnym, docenić ten okres, wiedzieć też, że może się zdarzyć słabsza seria przy tak równej lidze. Natomiast dzisiaj byłbym nieszczery, gdybym powiedział: „skupmy się wyłącznie na utrzymaniu”. Dlatego po prostu gramy i mamy osiem kolejek do końca, 24 punkty do zdobycia. Myślę, że jestem dojrzalszym trenerem niż byłem w tamtym sezonie. Drużyna jest dojrzalsza taktycznie niż była w tamtym sezonie. Chłopaki czują się stabilni w swoich emocjach i w sposobie grania. Za dużo nie zmieniamy, staramy się po prostu myśleć o tym, co przed nami – stwierdza Mateusz Stolarski.
Kolejny mecz, wyjazdowe spotkanie Motoru z Radomiakiem, odbędzie się w Poniedziałek Wielkanocny.
JK
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
