Siatkarze PZL Leonardo Avii Świdnik swój mecz 28 kolejki PLS 1. ligi rozegrali już w czwartek. Świdniczanie pokonali na wyjeździe Nowak-Mosty MKS Będzin 3:0 w setach do 19, 20 i 19.
Niezwykle zadowolony po tym meczu był kapitan Avii Tomasz Kuś: – To był naprawdę super mecz w naszym wykonaniu. Udał się rewanż za pierwszą rundę w Świdniku, gdzie przegraliśmy 3:0. W każdym elemencie graliśmy super. Uważam, że chyba to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie i naprawdę są powody do optymizmu, bo wyglądało to naprawdę świetnie. W pierwszym secie mieliśmy małą stratę, ale wytrzymaliśmy. W końcówce super odskoczyliśmy i dwa kolejne sety to już naprawdę koncertowa gra w naszym wykonaniu.
Trener Avii Jakub Guz też chwalił swoich podopiecznych: – Po tym zwycięstwie jesteśmy bliżej play-offów. To też łapanie pewności siebie, bo naprawdę zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, jedno z lepszych, jak nie najlepszych w sezonie, tak pod względem czysto siatkarskim, ale i też takiego cwaniactwa sportowego. Mega gra na kontrze, mega gra w pierwszej akcji, dobra organizacja w obronie. Realizowaliśmy to, co mówiłem w szatni chłopakom, że po drugim odbiciu, czyli po obronie, piłka musi być na takiej dużej sali dostarczona do siatki. „Brudną” siatkówką też wygraliśmy dużo akcji. Naprawdę jestem mega dumny z chłopaków, bo przy 2:0 był moment, że prowadziliśmy wysoko i jeden z lepszych zagrywających w tej lidze Patryk Szwaradzki wszedł na zagrywkę. To były chyba cztery punkty z rzędu, wykorzystałem wtedy dwa czasy. Ale ta seria przeciwnika nie podłamała nas, wierzyliśmy, że za chwilę przyjmiemy i pociągniemy dalej swoją grę. I tak się stało.
W następnym spotkaniu świdniczanie 28 marca podejmą Mickiewicza Kluczbork.
AR
