Start lepszy od Anwilu. Zwycięstwo lubelskich koszykarzy [ZDJĘCIA]

EAttachments93909303943e2e9c6a6934a9b8e15ec9b8a8f91 xl

Koszykarze PGE Startu Lublin w 22. kolejce rozgrywek ekstraklasy na własnym parkiecie pokonali Anwil Włocławek 97:91 (24:24, 27:12, 26:33, 20:22).

Punkty dla Startu zdobyli: Liam O’Reilly 26, Jordan Wright 24, Bryan Griffin 13, Quincy Ford 11, Bartłomiej Pelczar 8, Courtney Ramel 7, Michał Krasuski 6, Jean-Pierre Tokoto Ii 2, Filip Put 0.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Po tym spotkaniu Adam Rozwałka rozmawiał ze skrzydłowym Startu Michałem Krasuskim.

To zwycięstwo dało wam na pewno wiele radości, bo to był trudny mecz, trudny przeciwnik i pewna dramaturgia.

– Bardzo się cieszymy, ale to zwycięstwo w dużej mierze chcielibyśmy zadedykować Romanowi Szymańskiemu, bo to dla niego dzisiaj graliśmy. Przeszedł operację, pewnie jeszcze jest w szpitalu i cieszymy się, że udało się wygrać. To zwycięstwo jest dla niego, bo jest on legendą tego klubu. Życzymy mu zdrowia i żeby wrócił do nas jak najszybciej. To jest bardzo twardy gość, więc wiem, że na pewno wróci. I również dzięki niemu też to wygraliśmy – stwierdza Michał Krasuski. 

Spotkanie miało swoją dramaturgię, bo prowadziliście różnicą 15 punktów do dużej przerwy, potem było nawet 16 punktów różnicy, jednak w czwartej kwarcie goście wyszli na jednopunktowe prowadzenie i byli blisko niemal do samego końca. 

– Koszykówka jest to gra dobrych zagrań przez pewną strefę czasu, więc cieszymy się, że to wytrzymaliśmy, że nie pękliśmy w pewnym momencie – mówi Michał Krasuski.

Co zadecydowało o wygranej?

– Serce i wola walki. To naprawdę miało dla nas duże znaczenie, żeby zagrać dla Romana i dla niego to wygrać, żeby czuł się przynajmniej trochę lepiej – mówi Michał Krasuski. 

Najważniejsze, że nie pękliście w momencie, kiedy to przeciwnicy po serii udanych rzutów za trzy punkty wyszli na prowadzenie.

– Zgadza się. Niedokładnie wiem, jak to wyglądało w statystykach, ale myślę, że Anwil dzisiaj rzucał na 50% za trzy, jakieś 14 trójek mogli rzucić. Tym bardziej duże uznanie dla naszego zespołu, że byliśmy w stanie to wygrać, bo jak ktoś rzuca na 50%… Cieszymy się, że wytrzymaliśmy to i konsekwentnie graliśmy swoje – dodaje Michał Krasuski. -Cieszymy się, że to u siebie wygraliśmy ten mecz. Kibice cały czas z nami są i  dopingują. Ten sezon nie idzie po naszej myśli, ale oni cały czas z nami są i pomagają. Jest to dla nas naprawdę bardzo ważne, że czujemy ich wsparcie na każdym kroku.

Roman Szymański, center drużyny koszykarzy PGE Startu Lublin 8 marca podczas meczu 21. kolejki ekstraklasy w Ostrowie Wielkopolskim doznał zerwania ścięgna Achillesa w lewej nodze. Zawodnik przejdzie operację i niestety nie zagra już w trwających rozgrywkach. Szymański czerwono-czarnych barw broni nieprzerwanie od sezonu 2017/18. Jesienią 2024 roku został wybrany wicekapitanem zespołu.

AR / opr. ToMa 

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version