Są symbolem odradzającego się życia i nieodłącznym elementem świąt wielkanocnych. Tradycja malowania pisanek wciąż jest żywa. A w sobotę, 21 marca w Muzeum Wsi Lubelskiej odbyły się warsztaty ich malowania.
– To trudna umiejętność, ale chętnych do nauki jest coraz więcej – mówi twórca ludowy spod Lubartowa, Tomasz Krajewski. – Wracamy do tego co było 100 lat temu, czyli do zwyczaju przed Wielkanocną, gdzie wszyscy się zbierali i pisali pisanki. One były symbolem Zmartwychwstania Jezusa, ale też zmartwychwstania nowego sezonu do prac rolnych, zmartwychwstania z zimy, letargu na wiosnę i życie. To symbol życia.
CZYTAJ: Utopili Marzannę! Lubelscy rowerzyści rozpoczynają sezon
– Kiedyś malowałam takie pisanki. Odstawiło się to w kąt i do koszyczka były wkładane normalne jajka. Najtrudniejsze jest to, aby opanować drżenie rąk. Jest trudno, ale zabawa przednia – mówią uczestnicy warsztatów.
CZYTAJ: Utopili Marzannę! Lubelscy rowerzyści rozpoczynają sezon
– Robimy pisanki tzw. metodą batikową. Polega ona na pisaniu ciekłym woskiem, podgrzewanym nad świeczką i kolorowaniu pisanek w dwóch kolorach: jasnym i później ciemnym. To była charakterystyczna cecha naszych lubelskich pisanek, że one były w dwóch kolorach – dodaje Tomasz Krajewski.
Pisanie pisanek to tradycja jeszcze przedchrześcijańska, która z czasem przeniknęła do religii chrześcijańskiej i stała się ważnym elementem kultury.
PaSe / opr. AKos
Fot. Magdalena Michalew
!["Są symbolem życia". Tradycyjne malowanie pisanek w lubelskim skansenie [ZDJĘCIA] 5 EAttachments9405436a680a37523e0b9e504ede3ed6c8c7b56 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments9405436a680a37523e0b9e504ede3ed6c8c7b56_xl-1-1024x683.jpg)