Prezydenckie weto wobec unijnego programu pożyczek na zbrojenia SAFE krytykowali w Dęblinie samorządowcy i politycy Koalicji Obywatelskiej.
– To pieniądze, które przecież mają pomóc wojsku, policji, Służbie Ochrony Państwa i straży granicznej, także tu na Lubelszczyźnie – mówi poseł Michał Krawczyk. – Między innymi mają być przeznaczone na program antydronowy SAN, który ma chronić nas przed tym, co wydarzyło się w listopadzie na Lubelszczyźnie, kiedy rosyjskie drony wleciały w polska przestrzeń powietrzną, przeleciały nad polskimi domami i spadły na polską ziemię.
CZYTAJ: Weto prezydenta w sprawie SAFE. Politycy z Lubelskiego komentują
– Chcemy, by wojsko się tu rozwijało, bo to miejsca pracy dla mieszkańców – dodaje burmistrz Dęblina, Roman Dariusz Bytniewski. – Rozwój Wojskowych Zakładów Lotniczych i Inżynieryjnych jest dla nas czymś bardzo, bardzo ważnym, jak również Lotnicza Akademia Wojskowa, 41 Baza, 4 Skrzydło, Szkoła Podoficerska, trzy składnice, które są wokół Dęblina, są największymi pracodawcami.
Mimo prezydenckiego weta pieniądze z funduszu SAFE mają zostać pozyskane, choć w ograniczonym zakresie. Jak tłumaczy Michał Krawczyk, nie będzie można skorzystać między innymi z 7 miliardów złotych, które miały być przeznaczone na modernizację policji, Służby Ochrony Państwa i straży granicznej.
ŁuG / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
