Dziś (21.03) pierwszy dzień wiosny, a co za tym idzie czas na topienie Marzanny. O tej tradycji pierwsze wzmianki pojawiają się na początku średniowiecza.
CZYTAJ: Dziś pierwszy dzień wiosny! Prognoza pogody na weekend
Na Lubelszczyźnie zwyczaj ten przyjął się dopiero po II wojnie światowej. W dużym stopniu dzięki szkołom i przedszkolom. – Wcześniej praktykowany był zwyczaj zwany gaikiem i maikiem – mówi dr hab. Mariola Tymochowicz z Instytutu Nauk o Kulturze UMCS oraz Muzeum Narodowego w Lublinie. – Wtedy młode dziewczyny przygotowywały zielone drzewka, najczęściej iglaste, bo taką wczesną wiosną tylko to było. Przystrajały je sobie. Z tym drzewkiem wędrowały po wsi, wchodziły bardzo często do gospodarstw, wywoływały gospodarzy przed dom i śpiewały pieśni wiosenne – dodaje.
Marzanna wcześniej na początku nazywana była Marzuchą lub Śmierciuchą. Zwyczaj ten był praktykowany głównie w Wielkopolsce, na Śląsku oraz na Pomorzu i obchodzono go w czwartą niedzielę Wielkiego Postu. Z czasem nastąpiła zmiana terminu obchodów tego zwyczaju, a także rozszerzył się zasięg jego występowania.
LilKa / opr. PaW
Fot. Piotr Michalski / archiwum
