Do śmietników coraz częściej są wyrzucane niezniszczone ubrania oraz tekstylia. Wcześniej odzież nadająca się do użytku trafiała do kontenerów organizacji pomocowych. Po wprowadzeniu ustawy o nakazie selektywnej zbiórki odpadów tekstylnych liczba kontenerów zdecydowanie się zmniejszyła. To spowodowało, że dobrej jakości ubrania lądują w śmieciach. Przeciwdziałać temu planuje Polski Czerwony Krzyż. W tym celu w Lublinie powstaje DOBROsklep.
O jego założeniach opowiada dyrektor lubelskiego oddziału PCK, Maciej Budka.
Pomagają potrzebującym i planecie
– Jest to miejsce, w którym pomagamy zarówno potrzebującym, jak i planecie. DOBROsklep to miejsce, do którego można przynieść rzeczy, które już nam nie są potrzebne, a nadal nadają się do użytkowania. Inni mogą te rzeczy kupić, a dzięki funduszom, które w ten sposób pozyskamy, możemy dodatkowo pomagać w innych formach potrzebującym. Zauważyliśmy, że w tym momencie wszystko, zarówno śmieci, jak i nadają się dalej do użytku odzież, trafiają w zasadzie w te same miejsca, do tych samych kontenerów, do tych samych PSZOK-ów. A to są rzeczy, które naprawdę w dużej części nadają się jeszcze do użytkowania. Wyprodukowanie jednego zwykłego T-shirta, który później idziemy i kupujemy w sieciówce, to jest kilka tysięcy litrów wody. Czy to jest potrzebne?
– Faktycznie obserwujemy, że coraz więcej jest wyrzucanych tekstyliów. Chociażby za zeszły rok zebraliśmy ich ponad 200 ton podczas mobilnych zbiórek i na stacjonarnym PSZOK-u. – mówi Katarzyna Madoń-Kremeś, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin.
Czy można jakoś oszacować czy to są śmieci, czy są tam też normalne ubrania?
– Trudno powiedzieć, jaka odzież trafia do punktów bądź tych do mobilnych zbiórek. Czy jeszcze nadająca się odzież, czy nie. Ale myślimy, że jest tam też trochę ubrań, którym jeszcze można by dać tak zwane drugie życie – dodaje Katarzyna Madoń-Kremeś.
Zależy nam na tym, że te rzeczy były czyste i w dobrym stanie
– Zależy nam na tym, żeby to były rzeczy, które chcielibyśmy oddać swoim przyjaciołom. Żeby były czyste, w dobrym stanie. Tak żeby mogły cieszyć innych, żeby ktoś za niewielkie pieniądze mógł je zakupić, żeby trafiały do drugiego obrotu, a nie na śmietnik i żebyśmy mogli też ratować trochę Ziemię – mówi Dorota Woźniak.
Zebrane środki pomogą potrzebującym
– Ze środków pozyskanych w ten sposób chcemy pomagać w innych formach. Mamy 15 klubów seniora, mamy ponad 20 świetlic dla dzieci. Te dzieci staramy się co roku wysłać na wakacje. Mamy kilkanaście tysięcy osób, które dożywiamy każdego roku. Na to wszystko potrzebne są po prostu pieniądze – dodaje Maciej Budka.
„Jest bardzo mało takich instalacji, które zajmują się recyklingiem odpadów”.
– Czekamy na systemowe rozwiązania, bo my jako gminy zostaliśmy zobligowani do zbierania selektywnego i chcielibyśmy, żeby faktycznie to trafiało do recyklingu. Na dzisiaj bardzo mało jest takich instalacji, które zajmują się recyklingiem odpadów. Z tych szmat może być robione chociażby czyściwo, które później jest używane na przykład w jakichś zakładach mechanicznych, ale dzisiaj gros tej selektywnie zebranej i tej już zużytej odzieży, nienadającej się do żadnego powtórnego użycia, trafia jako paliwo alternatywne do cementowni. Nie jest to recykling, ale jest wytwarzana energia i mamy odzysk energetyczny, więc też troszeczkę idziemy ku obiegowi zamkniętemu – dopowiada Katarzyna Madoń-Kremeś.
Szacuje się, że kraje Unii Europejskiej generują rocznie ponad 12 mln ton odpadów tekstylnych. Oznacza to, że jeden mieszkaniec rocznie wyrzuca około 12 kg odzieży.
Uroczyste otwarcie DOBROsklepu Polskiego Czerwonego Krzyża w Lublinie, które odbędzie się w sobotę (21.03) o godzinie 10.00 przy ul. Lipowej 17.
InYa / opr. AKos
Fot. pexels.com
