W 2025 roku na przejazdach drogowo-kolejowych w województwie lubelskim doszło do 12 niebezpiecznych zdarzeń, w których 3 osoby zginęły, a 3 zostały ciężko ranne. W tym roku doszło do dwóch takich zdarzeń, ale na szczęście nie ma poszkodowanych.
Dziś kolejarze na „słynnym” przejeździe przy stacji PKP Świdnik-Wschód przeprowadzili akcję przypominającą kierowcom zasady prawidłowego zachowania przed rogatkami. Codziennie przejeżdża tędy 140 składów pociągów.
– Spotykamy się w Świdniku, za nami „słynny” przejazd kolejowy – mówi Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK. – Zrobił się słynny z powodu wydarzenia, do którego doszło około miesiąc temu, kiedy kierowca autobusu wjechał na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle. Utknął między rogatkami, narażając swoje życie, życie pasażerów, jak i maszynisty pociągu, który właśnie nadjeżdżał.
– Straż Ochrony Kolei, prowadząc sprawy o wykroczenia, nakłada mandaty w wysokości do 500 zł oraz może skierować sprawę do właściwego miejscowo sądu za popełnione wykroczenie – zaznacza inspektor Agnieszka Majewska-Dzierba z Komendy Straży Ochrony Kolei w Lublinie. – Kierowcy zwykle nie stosują się do sygnalizacji, zbliżając się do przejazdów kolejowo-drogowych. W momencie, kiedy jest podawany sygnał migający czerwony lub też sygnał akustyczny, wjeżdżają na ten przejazd. Ponadto po przejeździe pociągu, gdy nadal jest nadawany sygnał czerwony, a rogatki są już podniesione, wjeżdżają na przejazd kolejowo-drogowy lub też nie stosują się do znaku stop przed przejazdem.
– Jest to przejazd bardzo bezpieczny – mówi Mirosław Szadura, zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie. – Są tu nowoczesne urządzenia, przejazd jest po modernizacji, oddany 14 stycznia tego roku. Wcześniej ten przejazd był zabezpieczany przez dróżnika przejazdowego, zamykany, otwierany przez dróżnika przejazdowego. Od 14 stycznia działają tutaj urządzenia samoczynnej sygnalizacji przejazdowej. Kiedy pociąg najeżdża na czujniki, które znajdują się około 1200 metrów przed przejazdem, zapalają się światła, które działają przez 13 sekund. Później zaczyna się proces zamykania rogatek przez 10 sekund i następnie cały proces już zamkniętych rogatek to jest kolejne minimum 7 sekund. Podliczając, to jest minimum 30 sekund przed przejazdem tego pociągu, jak przejazd jest już zamknięty. Dodam, że z chwilą, kiedy zaświecą się już światła, kierowca jest zobowiązany zatrzymać się i nie przekraczać tego przejazdu.
– Kierowcy od stycznia uczą się troszeczkę jeździć na tym przejeździe – wskazuje Mirosław Szadura. – Z winy kierowców od 14 stycznia do obecnego dnia było 6 zdarzeń, które uszkodziły nam rogatki. Kierowca został zamknięty między rogatkami, tyle że tu nie ma rogatki zjazdowej. Tu są tylko rogatki najazdowe, gdzie kierowca jak wjedzie, popełni ten błąd, ma jeszcze możliwość szybkiego zjazdu. Natomiast zatrzymywali się kierowcy lub od razu po najechaniu za rogatką, gdzie maszynista zgłasza do dyżurnego ruchu lub dyżurny ruchu widzi na swoim monitoringu.
Jeśli utkniemy na przejeździe kolejowym, można bez wahania bezpiecznie wyłamać autem rogatki. Są one zabezpieczone specjalnym mechanizmem.
PaSe / opr. WM
Fot. Magdalena Michalew
![Niebezpiecznie na przejazdach. Kolejarze apelują do kierowców [ZDJĘCIA] 4 EAttachments941300047547345a2f6fc114ac661b1fdccaf41 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments941300047547345a2f6fc114ac661b1fdccaf41_xl-1-1024x683.jpg)