Siatkarze Bogdanki LUK Lublin w 25. kolejce PlusLigi w niedzielę (08.03) na wyjeździe zmierzą się z PGE Projektem Warszawa. Stołeczni w tabeli zajmują drugie miejsce, mając 4 punkty przewagi nad mistrzami Polski.
Istnieje możliwość, że Projekt zagra w nieco zmienionym składzie, oszczędzając podstawowych zawodników na rewanżowe spotkanie play-off Ligi Mistrzów z Itasem Trentino. Przed trzema dniami zespół trenera Kamila Nalepki przegrał pierwsze spotkanie barażowe o ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Itasem Trentino 2:3. Rewanż w Trydencie zaplanowano na środę.
Zdaniem kapitana Bogdanki LUK Lublin Marcina Komendy to właśnie rywalizacja w Lidze Mistrzów jest teraz dla stołecznych priorytetem, co mistrzom Polski może ułatwić zadanie: – Moim zdaniem podporządkują wszystko pod mecze z Trentino. To będzie dla nich priorytet, bo PlusLidze są na wysokiej pozycji i nie grozi im wypadnięcie poza topową trójkę. A przy takiej szansie, jaką mają z Trentino, gdzie wypadł ich najlepszy zawodnik Alessandro Michieletto, myślę, że zrobią wszystko, żeby ich pokonać. Jeśli zaś Projekt pokona Trento mogą się z nami zmierzyć w ćwierćfinale. Myślę, że w tym momencie muszą coś wybrać, bo ciężko będzie im zagrać w przeciągu dziewięciu dni trzy mecze na niebotycznym poziomie. Natomiast my planujemy pojechać tam i zagrać dobrą siatkówkę. Widać, że kiedy przychodzą mecze z zespołami wyżej notowanymi, gramy wtedy najlepiej. Nie wynika to z braku szacunku do tych zespołów teoretycznie słabszych, tylko po prostu taką mamy charakterystykę. Spodziewam się, że zagramy dobry mecz, a bardzo byśmy chcieli skończyć rundę zasadniczą na jak najwyższym miejscu.
– Na tym etapie sezonu dla nas także najważniejsze są tematy zdrowotne – mówi atakujący Bogdanki Mateusz Malinowski. – Pozycja, z której wyjdziemy do play-offów nie jest najistotniejsza. Jeżeli (w rundzie zasadniczej – red.) trzeba będzie komuś dać wolne, na przykład Wilfredo Leonowi, będzie je musiał otrzymać, nawet kosztem przegrania meczu. Kiedy chce się obronić mistrzostwo Polski, (w play-offach – red.) trzeba wygrać ze wszystkimi. Myślę, że nasza sytuacja jest w miarę dobra.
Niedzielny mecz w Warszawie rozpocznie się o godzinie 17:30.
JK
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
