Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu – przekazał w niedzielę (01.03) rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Zaznaczył, że przebywającym w regionie Polakom MSZ rekomenduje – w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza. Jak dodał, będzie też dodatkowa infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.
CZYTAJ: Ekspert o konflikcie w Iranie: Zagrożeniem jest tu scenariusz syryjski
W odpowiedzina ataki USA i Izraela Iran rozpoczął w sobotę (28.02) naloty na cele w Zatoce Perskiej, od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Bahrajn, uszkadzając budynki, zakłócając funkcjonowanie lotnisk i dostawy ropy naftowej. Przeprowadził też uderzenia na cele w Izraelu.
Najważniejsze zachowanie spokoju
Wewiór przekazał w niedzielę (01.03) dziennikarzom, że nie ma informacji, by wśród poszkodowanych w regionie Bliskiego Wschodu byli polscy obywatele. Jak podkreślił, w obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo. – Ponawiamy apel: „nie jedź” na Bliski Wschód i nie planuj podróży przez ten region do czasu stabilizacji sytuacji – podkreślił.
CZYTAJ: Iran zagroził potężnym odwetem
– Osobom, które przebywają w regionie, rekomendujemy – w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza – dodał.
Jak podkreślił, MSZ odnotowuje wzrost liczby rejestracji w systemie Odyseusz. Poinformował, że konsulowie RP na bieżąco aktualizują komunikaty i podejmują działania w ramach swoich kompetencji, aby zapewnić wsparcie polskim obywatelom. – Nasze placówki pozostają w kontakcie z przewoźnikami oraz lokalnymi władzami – zapewnił Wewiór.
Problemy też z przesiadkami
Rzecznik MSZ odniósł się też do problemu Polaków, którzy utknęli na lotniskach w regionie Bliskiego Wschodu. Przekazał, że „pasażerowie są kwaterowani w bezpiecznych miejscach”. – Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zadeklarowały opiekę i zakwaterowanie dla wszystkich turystów, którzy utknęli na lotnisku w Dubaju z powodu zaistniałej sytuacji – poinformował.
Utrudnienia, zauważył, dotyczą także osób z przesiadkami w regionie, w tym wracających z innych państw Azji. – Apelujemy o pozostawanie w kontakcie z przewoźnikami i biurami podróży, które są zobowiązane do zapewnienia opieki oraz dalszej podróży, gdy będzie to możliwe. Prosimy również o stosowanie się do zaleceń lokalnych służb oraz monitorowanie komunikatów naszych placówek – podkreślił. – Przypominamy, w tej sytuacji najważniejsze są spokój i bezpieczeństwo – dodał rzecznik MSZ.
Infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie
Od niedzieli (01.03), od godz. 17.00 uruchomiona zostanie dodatkowa infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie – przekazał w niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Przedstawiciel resortu przekazał, że infolinia działać będzie pod numerem: +48 22 523 88 80. Dodał, że dzięki niej polscy obywatele będą mogli uzyskać aktualne informacje.
Rzecznik podczas briefingu przypomniał, że od jakiegoś czasu MSZ ostrzegało przed wyjazdami na Bliski Wschód i apelowało o opuszczenie niektórych państw np. Iranu. – Z założenia prosiłbym o pozostanie w miejscu, w którym się jest. Są dwa hasła, które powinny przyświecać każdemu Polakowi, który znajduje się na miejscu: spokój i bezpieczeństwo – podkreślił.
Wewiór zasugerował, by pozostać w miejscu schronienia, z dala od okien; mieć przy sobie leki oraz dokumenty.
Ofiary w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie
Cztery osoby zginęły, a 90 odniosło obrażenia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) i Kuwejcie w atakach odwetowych Iranu po nalotach sił USA i Izraela – podały w niedzielę władze tych krajów.
W ZEA zginęły trzy osoby: obywatele Pakistanu, Nepalu i Bangladeszu, zaś obrażenia odniosło 58 osób – poinformowało ministerstwo obrony tego kraju na X. Resort podkreślił, że od początku irańskich ataków odwetowych ZEA wykryły 165 rakiet balistycznych, z czego zniszczono 152, oraz dwie rakiety manewrujące. – Wykryto też 541 dronów irańskich, z których 506 przechwycono i zniszczono – dodało ministerstwo.
Ministerstwo zdrowia Kuwejtu podało natomiast, że na terytorium tego kraju zginęła jedna osoba, a 32 zostały ranne.
Z kolei bilans ofiar irańskiego ataku rakietowego na miasto Bet Szemesz w środkowym Izraelu wzrósł z sześciu do ośmiu osób zabitych, a 28 osób jest rannych – poinformowały izraelskie służby ratunkowe, cytowane przez agencję AFP. Bet Szemesz jest położone kilkanaście kilometrów od Jerozolimy.
Trafiony tankowiec
Pływający pod banderą Wysp Marshalla tankowiec został trafiony pociskiem u wybrzeży Omanu. Na statku wybuchł pożar, który – jak podają agencje – udało się ugasić. Tymczasem dziesiątki tankowców przewożących ropę i gaz zakotwiczyło w Zatoce Perskiej w obawie przed atakami Iranu.
Uszkodzony statek znajduje się w odległości około 45 mil morskich na północny-zachód od stolicy Omanu – Maskatu. Niezidentyfikowany obiekt uderzył powyżej linii wody w część kadłuba, gdzie znajdowała się maszynownia.
Ze względu na zagrożenie atakami, na otwartych wodach Zatoki Perskiej zakotwiczyło co najmniej 150 tankowców. Pośród nich są jednostki z pełnym ładunkiem ropy naftowej i gazu ziemnego. Statki zostały unieruchomione po obu stronach zamkniętej przez Iran cieśniny Ormuz. To główny szlak morski pozwalający na transport ropy naftowej z Zatoki Perskiej. Przez cieśninę Ormuz dziennie przepływało około 20 milionów baryłek ropy z Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Iranu, Iraku o Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Około 80 procent eksportowanej tym szlakiem ropy trafia do Azji.
Podczas ubiegłorocznej odsłony konflikty Izraela i Iranu Teheran na pewien czas zamknął Cieśninę Ormuz, co spowodowało wzrost cen ropy na światowych rynkach.
Dostawy gazu do Polski w pełni zabezpieczone
Odnosząc się do sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie Gaz-System zapewnił w niedzielę, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone.
– W związku z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie informujemy, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone – poinformował operator przesyłowy gazu w opublikowanym w niedzielę komunikacie.
Gaz-System zaznaczył, że polska infrastruktura przesyłowa i regazyfikacyjna jest przygotowana do odbioru dostaw gazu ziemnego z dowolnego kierunku na świecie. – Dywersyfikację źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z państwami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu, którego przepustowość umożliwia pokrycie istotnej części krajowego zapotrzebowania. Terminal jest przystosowany i przyjmuje dostawy LNG z całego świata, co zapewnia elastyczność operacyjną w przypadku zmian kierunków dostaw – wskazali przedstawiciele spółki.
Zwrócili jednocześnie uwagę, że infrastruktura regazyfikacyjna i przesyłowa funkcjonuje w sposób ciągły i niezakłócony, a poziom wypełnienia krajowych magazynów gazu – wysoki jak na końcową fazę sezonu grzewczego – wynosi obecnie około 50 proc., co plasuje Polskę wśród liderów w Europie.
RL / Polska Agencja Prasowa / informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa
Fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN / PAP/EPA/ATEF SAFADI/ PAP/EPA/Hannibal Hanschke
