Liga Mistrzów: PGE Projekt Warszawa wygrywa pierwszy mecz ćwierćfinału z Bogdanką LUK Lublin

EAttachments9411630acf0a05eaa45f35f8e1dab8375300023 xl

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin bardzo skomplikowali sobie drogę do turnieju Final Four Ligi Mistrzów w Turynie. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie podopieczni trenera Stephana Antigi przegrali na wyjeździe z PGE Projektem Warszawa 1:3 (14:25, 25:23, 24:26, 20:25.). Najbardziej wartościowym graczem spotkania został przyjmujący stołecznych Kevin Tillie.

Rewanż zostanie rozegrany w środę 1 kwietnia w Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza przy ulicy Kazimierza Wielkiego 8. Lubelscy kibice obecni na meczu w Warszawie nie tracą nadziei na awans swojej drużyny do najlepszej czwórki. – Będziemy walczyli do ostatniego gwizdka – mówią.   

Spotkanie podsumowuje szkoleniowiec mistrzów Polski Stephane Antiga. – Projekt grał lepiej. Nie mieliśmy dobrego meczu, ale byli solidni. Szkoda tego trzeciego seta, gdzie byliśmy blisko – mówi. 

– Rywal wygrał zasłużenie – przyznaje kapitan Bogdanki Marcin Komenda. – Bardzo dobrze Projekt zagrywał, a nawet jak nie zagrywał jakoś bardzo mocno to i tak nam stwarzał bardzo dużo problemów. Myślę, że dzisiaj w przyjęciu mieliśmy trudną przeprawę i na pewno to nie był nasz najlepszy mecz w tym elemencie. Natomiast walczyliśmy, próbowaliśmy odwrócić losy spotkania – dodaje. 

Zadowolenia z wygranej nie ukrywa przyjmujący Projektu Bartosz Bednorz. – Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężkie spotkanie – podkreśla. – Myślę, że pokazaliśmy, że jesteśmy zgranym zespołem, który potrafi w tych trudnych momentach grać naprawdę stabilnie i pokazać jakość na każdej pozycji. Dzisiaj myślę, że to było widać. Tak naprawdę graliśmy od początku do końca w swoją siatkówkę, która była skuteczna. Cieszymy się z bardzo ważnych 3 punktów – dodaje. 

By odwrócić losy rywalizacji u siebie Bogdanka LUK Lublin będzie musiała wygrać w stosunku 3:0 lub 3:1, a następnie triumfować w „złotym secie”.

JK / opr. PaW

Fot. PAP / Radek Pietruszka

Exit mobile version