Humanoidalny robot o wyglądzie dziewczynki pomoże studentom stomatologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, w przygotowaniu się do pracy z niespokojnym lub przestraszonym pacjentem. To pierwsze takie urządzenie w Europie i trzecie na świecie.
Robot posiada szereg funkcji, które wiernie odwzorowują naturalne zachowanie człowieka – mówi kierownik Pracowni Stomatologii Przedklinicznej dr n. med. Jarosław Sobieszczański. – Potrafi mówić, zagryzać szczękę, zadławić się, wykazywać odruchy wymiotne. Oczywiście potrafi płakać, krzyczeć. Ten robot również wierci się, a nawet szarpie na fotelu. Zadaniem studenta jest uspokojenie tego robota. To się odbywa w sposób słowny, a osoba, która zawiaduje tym robotem, z innego miejsca, i widzi, bo ma podgląd wizji i fonii, reaguje w odpowiedni sposób. Można też przytrzymywać robota w trakcie zabiegu. Oczywiście bardzo delikatnie. Tak jak jest to w ramach etyki lekarskiej możliwe – dodaje.
To robot japońskiej produkcji, którego powstanie zainspirował wypadek. – Dziecko po podaniu znieczulenia zmarło na fotelu stomatologicznym, a lekarz nie wiedział jak się zachować – tłumaczy dr n. med. Sobieszczański. – Dlatego ten robot posiada również funkcje, które uczą jak zachować się w sytuacji ekstremalnej – dodaje.
Robot PediaROID kosztował ponad milion złotych. Urządzenie zostało zakupione z pieniędzy pozyskanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
LilKa / opr. PaW
Fot. Uniwersytet Medyczny w Lublinie – UMLub / Facebook
