Władze Instytutu Pamięci Narodowej zaapelowały dziś (04.03) w Zamościu o to, by tutejszy samorząd odstąpił od planów upamiętnienia w przestrzeni publicznej postaci socjalistycznej działaczki Róży Luksemburg.
Miasto przekazywało przed tygodniem, że tablica poświęcona działaczce zawiśnie na kamienicy przy ulicy Staszica. Potem jednak plan się zmienił – tablica ma znaleźć swoje miejsce na sztalugach w ratuszu. Jej odsłonięcie zaplanowano na jutro (05.03), podczas konferencji poświęconej Róży Luksemburg.
CZYTAJ: Będzie tablica, ale na sztalugach. Wraca temat Róży Luksemburg
– Wstrzymanie się z montażem tablicy nie zamyka sprawy – podkreślał dziś w Zamościu zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski. – Jest czymś zupełnie zdumiewającym, że w polskim mieście, rządzonym przez polski samorząd, niemiecka fundacja finansuje tablicę pamiątkową poświęconą działaczce międzynarodowego ruchu komunistycznego, obywatelce Niemiec, współzałożycielce niemieckiej partii komunistycznej. Zakazuje tego ustawa dekomunizacyjna z roku 2016.
Planowana na czwartek konferencja poświęcona działaczce oraz montaż tablicy to wspólna inicjatywa miasta Zamość i fundacji imienia Róży Luksemburg.
CZYTAJ: Tablica, polityka i historia. Róża Luksemburg podzieliła Zamościan
Władze Zamościa argumentują, że o Różę dopytują turyści. Prezydent Rafał Zwolak podkreśla też, że nie chodzi o „żadną promocję totalitaryzmu, ale o przypomnienie, że miasto jest miejscem narodzin osoby znanej na całym świecie”.
Przypomnijmy, że poprzednia zamojska tablica upamiętniająca Różę Luksemburg została zdjęta z kamienicy przy ulicy Staszica w 2018 roku, w ramach ustawy dekomunizacyjnej.
JN / opr. PrzeG
Fot. wikipedia.org
