Burmistrz Krasnegostawu: Plany inwestycyjne miasta są bardzo ambitne

EAttachments93654220e70d4ec1484b9d788956a30ddf2552d xl

Krasnystaw świętuje 632. rocznicę nadania praw miejskich na prawie magdeburskim. Stało się to 1 marca 1394 roku. Krasnystaw był wtedy wsią królewską Szczekarzew. O walorach miasta, planach na rozwój gospodarczy i turystyczny oraz znanych mieszkańcach z burmistrzem Danielem Miciułą rozmawiał Sebastian Pawlak.

Wyjątkowe święto dla miasta, dla mieszkańców. Czego życzyć mieszkańcom Krasnegostawu i miastu w ten dzień?

– Mieszkańcy Krasnegostawu są ludźmi empatycznymi, pracowitymi, energicznymi, więc myślę, że takiej dobrej woli, pogody ducha, ale przede wszystkim zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze. Na wszystko inne można zapracować, kupić albo po prostu to pozyskać.

Jakie plany na przyszłość ma miasto i jego władze?

– Jeżeli chodzi o plany inwestycyjne miasta Krasnystaw, one są dosyć mocno ambitne. W chwili obecnej mamy na ukończeniu koncepcję architektoniczną ze Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, budowy 104 nowoczesnych mieszkań przy ulicy Borowej. Oprócz tego zwiększyliśmy kapitał zakładowy spółki TBS, tak abyśmy mogli wybudować dwa budynki wielorodzinne, a więc kolejne mieszkania. Stawiamy na rozwój w tym kierunku, ponieważ Krasnystaw boryka się trochę z miejscami, gdzie można by zamieszkać bądź długoterminowo je wynająć. Liczymy, że dzięki budowie nowej trasy szybkiego ruchu S17 sporo osób zechce zamieszkać w Krasnymstawie w związku z naszą bardzo dobrą lokalizacją. Mamy bardzo niewielką odległość do Zamościa, do Lublina, nawet do Warszawy – dzisiaj czas dojazdu to około dwóch godzin. Liczymy na to, że zwiększy się liczba mieszkańców w Krasnymstawie. Oprócz tych inwestycji to również odbudowa spalonego przeszło 20 lat temu amfiteatru na Zaułku Nadrzecznym. Chcielibyśmy wybudować obiekt mieszczący około 2 tysiące osób z pełną infrastrukturą gastronomiczną, sanitarną, miejscami parkingowymi, tak aby mieszkańcy Krasnegostawu mogli korzystać z różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych. Jest to długo oczekiwana inwestycja, bo – tak jak już wspomniałem – amfiteatr spłonął w 2005 roku. Mam nadzieję, a właściwie jestem przekonany, że w tej kadencji uda się ten amfiteatr odbudować. Kolejna inwestycja, też sztandarowa, która jest bardzo potrzebna z punktu widzenia mieszkańców i o której dużo się mówi, to kąpielisko w granicach miasta. Kiedyś podobno, ja tego nie pamiętam, za budynkiem ratusza były stawy naturalne, gdzie można było spędzać wolny czas. Następnie kąpielisko w Tuligłowach, czyli teren gminy Krasnystaw. Chcielibyśmy uruchomić nasz zbiornik Lubańka, zmienić jego funkcję w rekreacyjną. Tutaj dokumentacja również jest na ukończeniu. Chcielibyśmy, aby ta strefa kąpielowa była wyposażona w nowego rodzaju pompy i urządzenia filtrujące wodę, tak aby zapobiec temu, żeby ta woda, kolokwialnie mówiąc, nam stanęła. Mamy nadzieję, że również w przyszłym roku będziemy mogli tę inwestycję rozpocząć. I szereg innych mniejszych, jak na przykład remont ratusza, rozpoczęliśmy od wymiany dachu, remont dróg, po kolei sukcesywnie staramy się odbudowywać, remontować drogi. W tym roku dostaliśmy dofinansowanie na dwie ulice: Jabłonkową i Szymanowskiego. Oprócz tego podpisaliśmy też porozumienie o wsparcie finansowe dla samorządu powiatu, na remont naszej drogi, która jest na terenie miasta, jest to droga powiatowa, jest to ulica Krakowskie Przedmieście. Długo wyczekiwana droga, oprócz tego w części tej drogi powstanie również chodnik. Tę inwestycję mamy nadzieję rozpocząć jeszcze w tym roku. Ponadto chcielibyśmy również z samorządem powiatu wyremontować ulicę Kolonia Krakowskie Przedmieście, a w przyszłym roku móc aplikować do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na budowę ulicy Bojarskiego. Jest to strategiczna inwestycja. Gdy rozpocznie się budowa trasy szybkiego ruchu S17, wtedy pewna część miasta zostanie, kolokwialnie mówiąc, odcięta i trzeba będzie spróbować ją połączyć w najmniej trudnym, kolizyjnym położeniu.

A kiedy te plany budowy „eski”?

– Jeżeli chodzi o plany budowy „eski”, jestem po spotkaniu z wykonawcą, firmą Budimex. Przedstawiciele firmy wykonawczej zakładają, że jeżeli wszystko pójdzie optymistycznie i po dobrej myśli, to rozpoczęcie inwestycji nastąpi w 2028 roku.

Mieszkańcy są dumni z historii miasta, ale też narzekają, że powstaje tutaj mało miejsc pracy, jest mało zakładów pracy. Czy ta inwestycja, S17, w jakiś sposób poprawi tę sytuację?

– Mam nadzieję, my jako samorząd robimy wszystko, by tak właśnie się wydarzyło. Podczas opracowania planów ogólnych wyznaczyliśmy strefy ekonomiczne właśnie w ciągu planowanej trasy S17. Liczymy na to, ja też robię wszystko i spotykam się z różnego rodzaju inwestorami, aby przyciągnąć tutaj inwestora. Jesteśmy w dosyć bezpiecznej odległości od granicy wschodniej, więc mam nadzieję, że ta lokalizacja przypadnie do gustu. Tutaj też nie do końca zgodzę się z tym, że jest mało miejsc pracy. Jako miasto powiatowe Krasnystaw, myślę, że możemy poszczycić się sporą liczbą zakładów, jeżeli chodzi o te czasy. Bo mamy przecież Okręgowo Spółdzielnię Mleczarską, mamy cukrownię, mamy Cersanit. Cersanit ciągle poszukuje osób do pracy. Dzisiaj zastanawiam się, czy jeżeli nawet przyciągniemy jakiegoś inwestora, jaki to będzie inwestor – czy będzie to ciężki przemysł, czy nieciężki przemysł, jak będą do tego podchodzili mieszkańcy. Oczywiście dzisiaj najfajniejszym, takim najlepszym rozwiązaniem dla naszych mieszkańców, dla miasta, dla samorządu są magazyny wielkopowierzchniowe. Tak jak wspomniałem wcześniej, lokalizacyjnie jest to dobre miejsce w związku z krótką trasą do Lublina, do Warszawy, czy też właśnie do naszej wschodniej granicy, do Ukrainy. Wojna kiedyś się zakończy, Ukraina będzie się odbudowywała. My na to liczymy, robimy na razie wszystko w takim kierunku, aby faktycznie ktoś chciał zainwestować. Przygotowujemy tereny inwestycyjne pod trasę szybkiego ruchu.

Młodzi uciekają, wracają, mamy tutaj artystkę lokalną, właściwie światowej sławy, która stąd pochodzi – Roksanę Grobelną.

– Właśnie to też jest dosyć ciekawe i dobre pytanie. To jest tak, obserwując dzisiejszą młodzież, która wyjeżdża na studia, zostaje, ale na przykład patrzę po swoim doświadczeniu, po swoich znajomych, rówieśnikach, zauważam taki powrót do Krasnegostawu. Moi rówieśnicy chcą tutaj wrócić. Dzisiaj mamy możliwość zdalnej pracy, więc zauważam, że te osoby wracają, jeżeli nie do samego Krasnegostawu, to gdzieś w okolice, osiedlają się w sąsiednich gminach Krasnegostawu. Więc ta tendencja powrotu i chyba taka moda będzie dopiero nacierała, tak mi się wydaje. Ziemia krasnostawska wydała mnóstwo znakomitych ludzi. Przykładem jest właśnie Roksana Grobelna, której zaproponowaliśmy występ, bardzo mocno się ucieszyła i z największą przyjemnością przyjechała do Krasnegostawu, żeby koncertować dla naszych mieszkańców podczas urodzin miasta.

Jak przyciągnąć turystów? Krasnystaw leży na trasie do Zamościa. Czy da się jej w jakiś sposób przyciągnąć ich, żeby wracając z Zamościa, z Roztocza albo jadąc, zahaczyli o Krasnystaw? Co ciekawego można tu zobaczyć?

– Jeżeli chodzi o turystów, obecnie budujemy nową markę turystyczną Kraszczady, Krasnystaw jest stolicą, sercem Kraszczad. W Krasnymstawie nie mamy jeszcze w chwili obecnej rozbudowanej strefy gastronomicznej i hotelowej, co mam nadzieję zmieni się, kiedy oddamy nową przeprawę mostową. Wtedy będziemy mogli zamknąć rynek z ruchu samochodów, licząc na to, że nasi prywatni przedsiębiorcy zechcą zainwestować w różnego rodzaju restauracje, tak abyśmy mogli spędzać ten wspólny czas razem. Krasnystaw ma do zaoferowania bardzo dużo. Mamy muzeum, mamy ogrody Jana Pawła II, więc ktoś, kto zatrzymuje się w Krasnymstawie, na pewno wykorzysta ten czas. Na dzień dzisiejszy jest to takie miasto jedno-, dwudniowe. Tworząc markę turystyczną Kraszczady, liczymy, że uda się zatrzymać turystów na dłużej. Wiadomo, nasz najlepszy produkt turystyczny to Chmielaki. Jest to impreza cykliczna – przez trzy dni raz w roku, więc ona w zupełności nie wystarcza. Wierzę w potencjał turystyczny Krasnegostawu, nie wszyscy w to wierzą. Mamy piękne tereny, mamy piękne miejsca do odwiedzenia, a oprócz tego ciekawą historię i znanych, znakomitych ludzi. Warto też wspomnieć o tym, że w Krasnymstawie był kręcony film „Prawdziwy ból”. Jesse Eisenberg ma tytuł Honorowego Obywatela Krasnegostawu i obywatela Polski. Też zauważamy nawet taką tendencję, że są osoby, które chcą przejechać się szlakiem filmu „Prawdziwy ból”.

Krasnystaw przez wieki był prężnym ośrodkiem handlowym i oświatowym. W szkole przykatedralnej uczył się późniejszy kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski. W 1588 r. w krasnostawskim zamku osadzono arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, pretendenta do polskiej korony, którego odwiedzał m.in. Zygmunt III Waza.

PaSe / opr. WM

Fot. Daniel Miciuła Facebook

Exit mobile version