Autonomiczna „Strzyga” ma chronić niebo. Nowy projekt Szkoły Orląt

EAttachments84603321862f7b4854b86aa7d818b197ec6652c

Drona służącego do neutralizacji między innymi Shahedów stworzyli studenci i wykładowcy Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. System antydronowy „Strzyga” to autorski projekt społeczności Szkoły Orląt.

CZYTAJ: Nowoczesne szkolenie przeciwlotników w Dęblinie. Otwarto laboratorium

– Wyposażony jest między innymi w kamerę termowizyjną – tłumaczy naszemu reporterowi jeden z autorów projektu, plutonowy podchorąży Filip Anduła. –  Tutaj mamy na szczycie aktualnie zamontowaną kamerę. Obok jest głowica bojowa. W środku całej platformy jest komputer sterujący, jednostka logiczna. Na czterech stronach, tak jak w quadrocopterze mamy silniki ze śmigłami trójłopatowymi i dodatkowo jeszcze stateczniki. Eksperymentujemy tutaj nad stabilnością i manewrowością.

To przełomowe rozwiązanie!

– Ten projekt, który został zbudowany, wyróżnia się tym, że jest autonomiczny i niemożliwy do zakłócenia, i automatycznie namierza się na cel, co stwarza perfekcyjne możliwości dla niego dla zwalczania dronów i bezzałogowych statków powietrznych klasy Shahed, tudzież innych tanich platform, które bardzo często jakby są wykorzystywane aktualnie w konflikcie w Ukrainie i potencjalnie w przyszłych konfliktach zbrojnych, patrząc właśnie na trendy rozwoju sił zbrojnych na całym świecie. To jest nasza odpowiedź na to jak kształtuje się aktualnie pole walki. Jest to rozwiązanie przełomowe – tłumaczy podchorąży Anduła.

– Możemy unieruchomić dron, możemy go zniszczyć –  mówi major Tomasz Ziękiewicz, asystent Wydziału Lotnictwa Lotniczej Akademii Wojskowej. – Możemy też używać ładunków kierunkowych i wtedy ta platforma staje się wielokrotnego użytku. Największą przewagą naszego rozwiązania jest to, że jest w pełni autonomiczny, niezależny od sygnałów zewnętrznych nadawanych, czyli operator tak naprawdę nie przejmuje się samym naprowadzaniem na cel drona, z którym ma zwalczyć, tylko odpala go i zapomina o tym. Nie trzeba specjalistycznego szkolenia, przede wszystkim, nie trzeba również śledzić drona, jest też niezależny od zakłóceń zewnętrznych, czyli nie ma sygnału nadającego do platformy, czyli nie przejmujemy się tym, że ktoś nam tego drona zagłuszy.

Autonomiczne systemy będą przyszłością pola walki

– Bez wątpienia autonomiczne systemy będą przyszłością pola walki – mówi major Paweł Pacek, kierownik Katedry Obrony Powietrznej Wydziału Bezpieczeństwa Lotniczego Lotniczej Akademii Wojskowej. – Przede wszystkim ten system jest odporny i skraca czas, jeżeli chodzi o podjęcie decyzji przez dowódcę. Taki system autonomiczny może być wykorzystywany do ochrony wojsk, pododdziałów, sprzętu wojskowego, a przede wszystkim ludności. To co pokazuje nam konflikt ukraińsko-rosyjski, tam z miesiąca na miesiąc to środowisko walki się zmienia niesamowicie. Środki walki, jakie są wykorzystywane to jest nieustanna pogoń, to jest odwieczna rywalizacja tarczy i miecza. Także jeżeli przeciwnik wymyśli nowy środek, to musimy wymyślić nową tarczę, żeby się przed nim bronić i w drugą stronę, jeżeli my wymyślamy nowy środek, to przeciwnik zawsze zastanawia się jak pokonać nasze środki obrony.

– To niewielkie urządzenie, tak naprawdę to ma być platforma, która będzie zabezpieczała konkretne miejsce, a nie jako środek, który będzie powiedzmy krążył na granicy i wyłapywał coś gdzieś tam przy granicy, tylko tam, gdzie będziemy go potrzebowali, to rozstawiamy ten zestaw i on jest gotowy do operacji i zabezpiecza daną przestrzeń, którą wyznaczamy sobie najpierw planistycznie, a później właśnie już tak dosłownie przy pomocy tego środka obrony przeciwlotniczej – podchorąży Anduła.

Jak wysoko może on manewrować?

– Jego cel, zadanie, no to jest zwalczanie tych dronów lecących raczej nisko. On aktualnie ma, z tego co dobrze pamiętam, ustawione na minutę lotu, ale leci 140 km/h. Następne wersje już szybciej zdecydowanie. Tutaj chodzi raczej o te środki lecące niżej, których się nie da tak łatwo wykryć i zniszczyć, głównie mówimy o Shahedach – dopowiada podchorąży Anduła.

Nowa platforma pozytywnie przeszła już testy neutralizacji wrogich dronów. Według autorów projektu za kilka miesięcy będzie ona gotowa do masowej produkcji.  

ŁuG / opr. AKos

Fot. archiwum RL

Exit mobile version