27-latek z gminy Kąkolewnica włamał się do domu i… poszedł spać. Policjantom tłumaczył, że cała sytuacja wydawała mu się… grą.
CZYTAJ: Wjechał autem na zamarznięty Zalew Zemborzycki. Interweniowała policja
W miniony czwartek (19.02) dyżurny radzyńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że w jednej z miejscowości w gminie Radzyń Podlaski doszło do włamania do domu, a w jednym z pokoi w łóżku śpi nieznany mężczyzna. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol mundurowych, który potwierdził zgłoszenie. Jak się okazało 27-latek, mieszkaniec gminy Kąkolewnica wyważył drzwi wejściowe do domu, a następnie wszedł do środka. W rozmowie z mundurowymi tłumaczył swoje zachowaniem faktem, iż miał przekonanie, że gra w grę. W dalszej rozmowie z rozbrajającą szczerości przyznał, że po wejściu do domu zjadł trochę kiełbasy z lodówki i napił się wody. Dodał także, że założył skarpetki i klapki właściciela domu, a następnie poszedł spać.
Właścicielka domu oszacowała straty na 5 tysięcy złotych. 27-latek usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
MaK / opr. PaW
