Nowoczesna pracownia angiografii powstała w Szpitalu Specjalistycznym w Puławach. Ma zwiększyć dostępność do diagnostyki i leczenia chorób kardiologicznych i neurologicznych.
O szczegółach nasz reporter rozmawiał z dyrektorem Szpitala Specjalistycznego w Puławach, dr. n. med. Markiem Paździorem.
Nowa pracownia angiografii powstała w puławskim szpitalu. Chodzi o badanie przepływu krwi w naczyniach.
– Tak, chodzi o możliwość badania przepływu krwi w naczyniach, naczyniach żylnych, jak również tętniczych. Doprecyzowując, jest to druga pracownia angiograficzna w naszym szpitalu. Ta, która powstała, jest nowoczesną pracownią, która powstała w ramach projektu Interreg NEXT na lata 2021-2027, współpraca Polska-Ukraina, są to bliźniacze projekty, które u nas już dobiegły do końca.
2 miliony 400 tysięcy euro otrzymały szpitale w Puławach i Łucku na wyposażenie tych pracowni.
– Są to pieniądze, które otrzymaliśmy z projektów zewnętrznych. Oczywiście one w dużej mierze pochłonęły zakup sprzętu, jak również adaptację pomieszczeń, dostosowanie, przebudowę. Z tych pieniędzy także zostały kupione, możemy powiedzieć, przy takiej inwestycji drobniejsze zakupy, a mianowicie aparaty USG, kolposkop, endoskopy, jak również szkolenia i wizyty studyjne polsko-ukraińskie, w ramach których dochodzi do wzajemnej wymiany doświadczeń, jak też szkoleń lekarzy i medyków z Ukrainy, którzy u nas byli i jeszcze będą przyjeżdżać na kolejne szkolenia.
CZYTAJ: Kamizelki nożoodporne trafią do ratowników medycznych
Ale główny zakup to angiograf.
– Główny zakup, który w większości pochłonął środki, to jest angiograf, czyli urządzenie do oceny naczyń żylnych i tętniczych, które będzie wykorzystywane głównie w diagnozowaniu chorób serca, ale również chorób po udarze mózgu, jak też w przypadku oceny żył, tętnic kończyn dolnych.
Cel jest jeden – zwiększenie dostępności tych zabiegów dla pacjentów.
– Zdecydowanie cel jest jeden – zwiększenie dostępności dla pacjentów, którzy trafiają do naszego szpitala, jak również dzięki temu dobre, skuteczne, nowoczesne leczenie. Na podstawie uwidocznienia w tym badaniu jesteśmy w stanie balonikować, czyli otworzyć zwężone naczynia, czy założyć stenty, które istotnie poprawią żywotność, przeżywalność, jak również komfort życia pacjentów po takich zabiegach.
Czyli to nie tylko diagnoza, ale także leczenie.
– Diagnoza to właściwie początek drogi. Mówimy o leczeniu, czyli mówimy o balonikowaniu, o stentach, które często ratują życie pacjenta.
Wspomniał pan, że to druga pracownia. Jak dotychczas wyglądało leczenie pacjentów w tym zakresie w Puławach?
– Taką pracownię już mamy, ona funkcjonuje nam już kilka lat, natomiast ze względu na liczbę pacjentów, jaka trafia do naszego szpitala z makroregionu, ta pracownia jak najbardziej jest nam potrzebna, ze względu na zwiększenie dostępności. Tych pacjentów niestety przybywa z powodu chorób cywilizacyjnych. Jest również takim backupem w momencie, kiedy jest serwis, kiedy jest naprawa drugiej pracowni. W ramach tej pracowni będziemy mogli również zastosować leczenie pacjentów do tzw. elektrofizjologii, czyli – jak to pacjenci mówią – rozruszniki.
Docelowo może być leczonych 55 tysięcy pacjentów rocznie?
– Może być leczonych. Miejmy nadzieję, że nie będzie aż takiej potrzeby, ale o takiej wydolności tych pracowni mówimy.
Wspomniał pan też o chorobach cywilizacyjnych. Można powiedzieć, że choroby układu krążenia to właśnie takie wyzwanie cywilizacyjne. Osób chorych przybywa?
– Zdecydowanie tak, zupełnie inaczej funkcjonujemy, jesteśmy zapędzeni. Pomimo że dostępność do diagnostyki, do badań przesiewowych jest większa, możliwość leczenia i jakość tego leczenia jest zdecydowanie większa. Tak jak było wspomniane, są choroby cywilizacyjne, czyli choroby naszych pokoleń, natomiast my skutecznie naprawiamy schorzenia, które są. Jednak zachęcam raczej do profilaktyki, do badań, żeby nie dopuścić do takiego stanu. Dobrze, żeby pomimo tej przepustowości i dostępności 55 tysięcy badań rocznie, żeby było ich zdecydowanie mniej, żebyśmy skupili się na profilaktyce, a nie na leczeniu w tej pracowni.
Dlaczego akurat Puławy? Czy w tej części województwa jest biała plama, jeżeli chodzi o diagnozę i leczenie tych schorzeń?
– Jesteśmy szpitalem powiatowym, ale zakres świadczonych usług jest specjalistyczny. Nasza kardiologia, neurologia, jak również inne oddziały stoją na wysokim poziomie. Jesteśmy jedynym szpitalem w promieniu 50 kilometrów ze Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. Pacjenci, którzy do nas trafiają, trafiają tak naprawdę z trzech ościennych powiatów i również z województwa mazowieckiego. Świadczy to o potrzebie zaopatrzenia tych pacjentów, ale również o wysokiej jakości usług świadczonych w naszym szpitalu.
CZYTAJ: Wsparcie i wymiana doświadczeń. Klub Pacjenta działa w lubelskim szpitalu
Jak bardzo ta nowa pracownia zmieni puławski szpital? Patrząc długofalowo, chcecie rozwijać właśnie kardiologię, neurologię?
– Chcemy rozwijać właściwie cały szpital i dostosowywać się do obecnych potrzeb oraz trendów demograficznych i społecznych naszego szpitala. Tak jak wcześniej wspomnieliśmy, niestety każde pokolenie, każdy wiek ma swoje predyspozycje, swoje choroby i swoje prawa i my jako szpital powiatowy musimy się dostosować do potrzeb rynkowych, zwiększyć dostępność, nieustannie poprawiać jakość świadczonych usług po to, żeby wszyscy pacjenci, którzy do nas trafiali, byli kompleksowo zaopatrzeni w najwyższym standardzie, jaki jest dostępny.
Chodzi też o to, żeby poprawiać kompetencje medyków, stąd ta współpraca polsko-ukraińska.
– Tak, jak najbardziej, w ramach tego projektu dochodzi do tzw. wizyt studyjnych, czyli przyjeżdżają do nas lekarze z Ukrainy, zarówno kardiolodzy, jak i neurolodzy, również personel medyczny pomocniczy. My też odbywaliśmy szkolenia, czy w formie online, czy stacjonarne, z kolegami z Ukrainy. Muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o umiejętności, wiedzę, oni mają bardzo wysoki poziom swoich kompetencji. Czynnie uczestniczyli w zabiegach, które u nas były.
Wyższe kompetencje niż nasi medycy?
– Porównywalne, ale powiem: tak samo wysokie. Oni mają może troszkę problem z dostępnością do sprzętu, zwłaszcza w obecnej sytuacji, kiedy gros finansowe jest skupione gdzie indziej. Natomiast lekarze i wszyscy medycy z Ukrainy naprawdę mają wysokie kompetencje i umiejętności potrzebne do prowadzenia zabiegów, o czym przekonaliśmy się w trakcie wizyt studyjnych czy podczas dyskusji na temat poszczególnych trudnych przypadków. Są traktowani praktycznie na równi z nami.
Nowa pracownia już funkcjonuje, a oficjalne otwarcie w czwartek?
– Tak. Nowa pracownia jest już technicznie odebrana, już funkcjonuje. Natomiast oficjalne otwarcie w najbliższy czwartek, 5 lutego o godzinie 11.
Bliźniacza pracownia angiografii powstaje również w szpitalu w Łucku na Ukrainie.
ŁuG / opr. WM
Fot. pixabay.com
