Wicewojewoda lubelski Wojciech Wołoch podjął decyzję o odejściu z Polski 2050. Nie wiadomo jeszcze, czy zachowa swoje stanowisko. Wojewoda Krzysztof Komorski podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że są to decyzje centralne. Nie słyszałem, żeby jego decyzja wiązała się z jakimikolwiek zmianami – dodał.
– Tak, potwierdzam rezygnację z członkostwa w partii P2050. Nie była to łatwa dla mnie decyzja. Ale jest to decyzja jedyna, jaką mogę podjąć. Nie potrafię być dłużej w organizacji. Dla mnie to za dużo co się dzieje – napisał Wołoch w odpowiedzi na pytanie PAP.
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski pytany przez PAP o to, czy Wołoch zachowa swojego stanowisko podkreślił, że są to decyzje centralne. – Z wojewodą Wołochem bardzo dobrze mi się współpracuje i nie słyszałem, żeby jego decyzja wiązała się z jakimikolwiek zmianami – dodał.
O sprawie jako pierwszy napisał portal Onet.
Wołoch pełni funkcję wicewojewody od stycznia 2024 r. Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych oraz politologię na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1992 służył w Straży Granicznej, dochodząc do stopnia pułkownika. Zajmował stanowiska komendanta placówek, zastępcy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz zastępcy i p.o. komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
CZYTAJ: Parlamentarzyści z Lubelskiego odchodzą z Polski 2050! [AKTUALIZACJA]
W 2010 przeszedł na emeryturę, następnie od 2011 do 2016 pracował na stanowiskach kierowniczych w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim jako dyrektor Biura Obsługi Urzędu, a następnie Biura Informatyki i Obsługi Urzędu.
W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła odejście wraz z grupą parlamentarzystów – 15 posłów i 3 senatorów – z Polski 2050 i powołanie nowego klubu parlamentarnego o nazwie Centrum.
Do nowego klubu dołączyło dwóch parlamentarzystów z naszego regionu – senator Jacek Trela i poseł Sławomir Ćwik. Z kolei należąca wcześniej do Polski 2050 pochodząca z Lubelskiego Joanna Mucha pozostaje obecnie posłanką niezależną.
Napięta sytuacja w Polsce 2050 narastała od czasu unieważnionej w styczniu br. drugiej tury wyborów na nowego szefa partii. O przywództwo w ugrupowaniu ubiegały się Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W partii powstały wówczas trzy frakcje – obu kandydatek oraz dotychczasowego lider partii Szymona Hołowni, a na wewnętrznych forach pojawiały się też pomysły unieważnienia całych wyborów i startu Hołowni w nowych.
CZYTAJ: Rozłam w Polsce 2050. Senator Jacek Trela: Podział będzie dobry również dla wyborców
Spór dotyczył też kwestii obsadzenia wakatów w Radzie Krajowej i postulowanego przez frakcję Hennig-Kloski odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego. Punktem zwrotnym było posiedzenie Rady Krajowa, które odbyło się w połowie lutego. Rada zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Do tego czasu zawieszono też postępowania dyscyplinarne oraz wstrzymano wszelkie zmiany personalne. Uchwała została źle przyjęta przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. WM
Fot. archiwum RL
