„To będzie dla nas tragedia”. Mieszkańcy przeciw wielkim kurnikom

EAttachments9347096be8e621d2d9719ca844551cc01c95400 xl

Ferma drobiu miałaby powstać w Michałkach w gminie Rokitno w powiecie bialskim. Takie plany ma prywatny inwestor. Inwestycji jednak kategorycznie sprzeciwiają się mieszkańcy tej miejscowości i pobliskich wsi.

O planach budowy fermy drobiu mieszkańcy dowiedzieli się kilka dni temu: – Przenieśliśmy się z miasta, żeby mieć tutaj trochę spokoju, trochę świeżego powietrza. Tym bardziej że teraz tutaj zrobili ścieżkę zdrowotną, dużo rowerzystów jeździ tą trasą. Kurniki są uciążliwe do odległości kilku kilometrów. Obawiamy się tych zapachów. A przecież większość osób starszych potrzebuje spokoju, świeżego powietrza. I nikt nie powie, że to nie jest uciążliwe, nie mówiąc już o kwestii wartości działek i nieruchomości. Nie oszukujmy się, nikt nie zechce ich kupić – mówi jedna z mieszkanek. 

CZYTAJ:  Pożar mieszkania w Białej Podlaskiej [ZDJĘCIA]

– Wieś rozbudowuje stronę mieszkalną, powstaje dużo nowych domów. Myślę, że to będzie tragedia dla nas, mieszkańców, ale też dla ludzi, którzy poczynili tu wcześniej jakieś inwestycje. A  ta inwestycja będzie działała pewnie 24 godziny na dobę – dodaje inny. 

– Nie mamy tu żadnych zakładów przemysłowych. Każdy się odnosi negatywnie do takiej potężnej inwestycji. Lokalizacja blisko naszej wsi jest uciążliwa, nie ze względu na oddziaływanie na środowisko, ale zapach i całą infrastrukturę – transport, pasze, wywóz nieczystości, wywóz kur. Drogi tu mamy słabe, a będą jeszcze bardziej rozjeżdżone. Bo tu będzie naprawdę potężny transport – mówi Tomasz Fedoruk, radny Rady Gminy Rokitno ze wsi Michałki.

Na jakim etapie jest inwestycja?

– Do urzędu gminy wpłynął wniosek – wraz z raportem oddziaływania na środowisko – o wydanie decyzji środowiskowej – mówi wójt gminy Rokitno Jacek Szewczuk. – Wszczynamy postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej. Jest już raport. Jest to inwestor prywatny, więc jest opracowany raport oddziaływania na środowisko tej inwestycji. Ten raport będzie analizowany zgodnie z procedurą przez wójta gminy. I cztery inne instytucje: Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, sanepid, Wody Polskie i Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Później będzie decyzja wójta gminy. Ale do tego jest jeszcze daleka droga.

Czyli jeszcze nie jest przesądzone, czy ta inwestycja powstanie?

– Oczywiście że nie. Ustawa obliguje nas do wykonania tych wszystkich procedur. Jeszcze nie mogę dzisiaj zagwarantować, jaka będzie decyzja przeze mnie podpisana, ale ta inwestycja troszeczkę mnie przeraża, ponieważ to gmina typowo ekologiczna, przyrodnicza – stwierdza wójt  Szewczuk.

Jak duża miałaby być to inwestycja?

– Bardzo duże przedsięwzięcie. Dziewięć kurników w tej fermie, a z tych kurników około 4 miliony brojlerów w ciągu roku – informuje  Szewczuk.

– W przypadku budowy ferm kurzych kluczowe znaczenie ma ich lokalizacja –  mówi profesor Krzysztof Pilarski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, zajmujący się tematyką ochrony środowiska. – Bezpieczeństwo fermy drobiu zaczyna się przede wszystkim od lokalizacji, bo ona determinuje czy w ogóle ma szansę powstać potencjalne oddziaływanie na ludzi i środowisko. Kluczowe tutaj są odległości od zabudowy mieszkaniowej, szkół czy zakładów usługowych, ale też ujęć wody, cieków, rowów melioracyjnych oraz obszarów podmokłych czy też terenów zalewowych. Istotne jest, żeby farma, nie była „wciśnięta” w zbyt wrażliwe obszary, ponieważ mamy tutaj tak zwane konflikty zapachowe, trudniej kontrolować spływy opadowe, a przy wysokim poziomie wód gruntowych rośnie ryzyko oddziaływania na wody podziemne.

Chcieliśmy się skontaktować z prywatnym inwestorem, który planuje budowę kurników. Niestety wójt ze względu na obowiązujące RODO nie chciał nam udostępnić kontaktu, ani ujawnić kto planuje inwestycję. 

W gminie Rokitno odbyło się pierwsze spotkanie w sprawie budowy fermy. Nie podano jednak jeszcze informacji na jakich konkretnych działkach miałaby powstać ta inwestycja.

Wójt zapowiedział, że zorganizuje kolejne spotkanie na które zaprosi inwestora.

Dodajmy, że mieszkańcy planują zbierać podpisy w sprawie zablokowania budowy fermy.

MaT / opr. ToMa 

Fot. pexels.com

Exit mobile version