Policjanci z Lublina przestrzegają przed organizacją amatorskich i nielegalnych kuligów śnieżnych. Chodzi o podczepianie sanek do samochodów osobowych, traktorów czy quadów.
– Rozpoczęły się ferie, spadł świeży śnieg, to sprzyja zabawom na śniegu, ale trzeba je organizować, nie zapominając o rozsądku – mówi podkomisarz Renata Szpakowska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Jeżeli już chcemy taki kulig, niech to będzie zorganizowany w sposób zgodny z przepisami, ze sprzętem do tego przeznaczonym, na tych saniach, z zaprzęgiem konnym, z osobami, które są do tego przygotowane. Takie kuligi w warunkach pozadrogowych jak najbardziej mogą się odbyć. Takie ciągnięcie sanek, woreczków za samochodem jest bardzo niebezpieczne. Pamiętajmy, że samochdód zahamuje, a sanki nie posiadają takiego hamulca. Dziecko na sankach może uderzyć w tył samochodu. Tak samo w przypadku ostrych zakrętów. Na pewno takie zabawy są zabronione.
CZYTAJ: Wypoczynek z głową. Policjantka o bezpiecznych feriach
W lutym do wypadku podczas kuligu doszło na Podlasiu. W okolicach Bielska Podlaskiego – pijany mężczyzna kierował samochodem osobowym do którego podczepione były sanie przewożące trzy kobiety i 12-letnie dziecko. Dwie kobiety zostały poszkodowane, a 54-letni sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
RyK / opr. WM
Fot. pexels.com
