Trzeba bardzo uważać. Miejscami jest bardzo ślisko. Cały czas w regionie występują opady marznącego deszczu, śniegu i śniegu z deszczem i tak będzie do niedzielnego (08.02) poranka.
Jednak gołoledź nie zamknęła w sobotni (07.02) wieczór żadnej drogi krajowej czy wojewódzkiej w Lubelskiem. Jak informują służby, wszystkie są przejezdne. Ich nawierzchnia jest czarna i mokra.
Najtrudniejsza sytuacja jest na północy województwa. Tam temperatura spadła do -2 stopni i lokalnie drogi mogą być śliskie. Na trasie Kock-Przytoczno także występuje śliskość.
CZYTAJ: Blisko 150 wystawców. Najnowsze trendy na targach w Lublinie [ZDJĘCIA]
W niektórych rejonach na drogach wojewódzkich może utrzymywać się zajeżdżony śnieg. Tak może być w okolicach Ostrowa Lubelskiego, Łukowa, Krzczonowa czy Bełżyc.
Jak zapewnili Radio Lublin dyżurni z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Zarządu Dróg Wojewódzkich cały sprzęt przeciwoblodzeniowy wyjechał na drogi.
A do godziny 9.00 w niedzielę (08.02) w całym województwie obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed marznącymi opadami i gołoledzią. Jeżeli nie jest to konieczne, lepiej nie wychodzić z domu i zaniechać dalszych podróży.
JZon / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
