Podczas otwarcia igrzysk olimpijskim Lublin odwiedził panczenista Jan Szymański, zdobywca brązowego medalu w drużynie w 2014 roku w Soczi.
Obecny sezon Pucharu Świata to przede wszystkim sukcesy naszych łyżwiarzy. Nie da się ukryć, że właśnie z tą dyscypliną wiążemy największe medalowe nadzieje.
– Rzeczywiście tak jest, ze względu na to, jak nasza cała reprezentacja super jeździ już od paru sezonów. Powiem szczerze, że kiedy kończyłem jeździć w 2018 roku, nie dowierzałem, że będę oglądać nasi zawodnicy rywalizują o medale na igrzyskach – mówi Jan Szymański.
Najbliższy sercu pana dystans to 1500 m albo 5000 m, ale trzeba powiedzieć, że to w sprincie mamy największe medalowe nadzieje. Chociaż jest jeszcze Władimir Semirunnij na 10 km.
– Rzeczywiście przede wszystkim ścigałem się na dystansie 1500 i 5 km i w biegu drużynowym, a tutaj faworytami są nasi sprinterzy pod wodzą Artura Wasia, który jest moim kolegą, z którym wielokrotnie mieszkałem, gdy razem trenowaliśmy i startowaliśmy. Wiem, że nasi zawodnicy na pewno dobrze wystartują, szczególnie na sprinterskich dystansach, bo mają bardzo dobry zespół – stwierdza Jan Szymański.
Wiem, że trudno jest prognozować, ale na ile krążków naszych łyżwiarzy szybkich pan liczy?
– Bardzo bym się ucieszył z każdego medalu, ale myślę, że mamy szanse na dwa. Trzeba pamiętać, są to igrzyska olimpijskie, konkurencja jest bardzo wysoka i myślę, że dwa, może trzy medale, byłyby mega wynikiem. Ale to są igrzyska, tu naprawdę tam wszyscy ostrzą łyżwy, żeby tam jeździć jak najszybciej – zauważa Jan Szymański.
A jak wspomina pan swój olimpijski medalowy start, bo to było pod koniec igrzysk?
– Walczyliśmy z Kanadyjczykami o to, czy zdobędziemy medal. Napięcie było bardzo duże, bo to był taki start być albo nie być. Na szczęście wystartowaliśmy bardzo ostrożnie i dowieźliśmy ten medal – mówi Jan Szymański.
A czego oczekuje pan od tych igrzysk?
– Tego, że wszyscy nasi reprezentanci dadzą z siebie 110% i że będą się wszyscy cieszyli, bo już sam start na takiej imprezie jest dla sportowca niesamowitą sprawą – dodaje Jan Szymański.
Do tej pory polscy sportowcy w zimowych igrzyskach zdobyli 23 medale – 7 złotych, 7 srebrnych i 9 brązowych.
AR
Fot. Iwona Burdzanowska
