Granat na przejściu granicznym. Ewakuacja i czasowe zawieszenie odpraw

EAttachments934057805aa0a8a8323ee866aa9bceb506ce78f xl

Dziś rano doszło do incydentu na przejściu granicznym w Dołhobyczowie. Przy jednym z pasażerów odnaleziono nieuzbrojony granat. Nikomu nic się nie stało, ale trzeba było ewakuować podróżnych z jednego z budynków, a na czas działania służb zawieszono doprawy przez polsko-ukraińskie przejście graniczne.

Zdarzenie miało miejsce w kierunku wwozowym do Polski. Niebezpieczny przedmiot został wykryty podczas rutynowej kontroli. O jej szczegółach mówi rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, Michał Deruś.

– Około godziny 3.10 funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z drogowego przejścia granicznego w Dołhobyczowie podczas kontroli autokaru jadącego z Truskawca do Rygi ujawnili u podróżnego obywatela Estonii elementy przedmiotu przypominającego granat. Korpus i spłonkę przewożone osobno w kieszeniach kurtki. Do ujawnienia doszło po sygnalizacji bramki do wykrywania metalu. Na polecenie funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej podróżny wyłożył przedmiot na stolik w budynku kontroli autokarów – relacjonuje Deruś.

CZYTAJ: Nieuzbrojony granat w Dołhobyczowie. Wznowiono odprawy na przejściu granicznym

Natychmiast wdrożono procedury bezpieczeństwa i przeprowadzono ewakuację osób znajdujących się w budynku. Było ich łącznie 19, w tym 14 podróżnych, 3 pracowników Straży Granicznej oraz 3 pracowników Służby Celnej. Sprawą zajął się Nadbużański Oddział Straży Granicznej. Ich działania komentuje młodszy chorąży Paweł Smyk z Zespołu Prasowego Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

– Podczas ujawnienia tego przedmiotu nasi funkcjonariusze dokonali rozpoznania minersko-pirotechnicznego, dzięki któremu odprawy mogły zostać ponownie uruchomione. Czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia prowadzone są przez funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Odprawy na przejściu granicznym w Dołhobyczowie odbywają się na bieżąco i bez utrudnień.

To nie pierwszy, niebezpieczny incydent w województwie lubelskim w ostatnim czasie. Wczoraj policja aresztowała 25-latka z Mołdawii, który w Puławach zatrzymał pociąg towarowy relacji Szczecin-Dorohusk, zaciągając hamulec ręczny. Mężczyzna miał przy sobie m.in. telefony komórkowe, sprzęt elektroniczny, karty SIM, powerbank oraz dokumenty w języku rosyjskim.

RyK / opr. WM

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Nadbużański Oddział Straży Granicznej / archiwum

Exit mobile version