XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie tuż-tuż. Jutro (06.02) wieczorem – po raz pierwszy w dwóch miejscach na raz, a więc w Mediolanie przy Łuku Pokoju oraz w Cortinie d’Ampezzo na Piazza Dibona – zapłonie znicz olimpijski.
CZYTAJ: Jedziemy po medale? Ekspert ocenia szanse biało-czerwonych przed igrzyskami
– Ceremonia otwarcia poprzednich igrzysk w Paryżu dostarczyła wielu kontrowersji. Teraz raczej nie należy się ich spodziewać – mówi gość porannej rozmowy w Radiu Lublin, autor profilu „Sporty Olimpijskie” w serwisie X Łukasz Gagaska. – Wydaje się, że Włosi pójdą raczej w taką klasykę. Będą chcieli celebrować włoską kulturę, historię i pokazać swój charakterystyczny uśmiech. Myślę, że to będzie taka ceremonia, która raczej będzie stawiała na klasyczne wzorce. Co jest bardzo istotne, to będzie takie symboliczne pożegnanie San Siro, czyli tego stadionu, na którym na co dzień AC Milan i Inter Mediolan rozgrywają swoje mecze.
Cała rozmowa w materiale wideo:
Na igrzyskach we Włoszech wystartuje 59 reprezentantów Polski. Zdaniem gościa Radia Lublin największe medalowe szanse mają łyżwiarze szybcy: Damian Żurek i Władimir Siemirunnij.
Zawody potrwają do 22 lutego.
JK / opr. AKos
Fot. RL
