Dziurawe drogi a odszkodowanie za uszkodzone auto

EAttachments93190814ca5873266b5f79f7643fc581420f024 xl

Wraz z topnieniem śniegu na drogach pojawiają się liczne ubytki, a wjechanie w nie może doprowadzić do uszkodzenia samochodu. Dokumentacja fotograficzna, zgłoszenie sprawy na policję lub do straży miejskiej oraz dane świadków to kluczowe elementy, które zwiększają szanse na uzyskanie odszkodowania za uszkodzone auto.

– Zarządca może uznać nasze roszczenie, ale nie musi – tłumaczy adwokat Kamil Rybiański. – Odpowiada przede wszystkim wtedy, kiedy nie oznaczył danej dziury, nie postawił żadnego znaku, słupka. Wtedy raczej sytuacja wydaje się oczywista. Gorzej jest w przypadku, kiedy np. zarządca oznaczył nam dziurę. W tym wypadku może się nam wymigiwać w ten sposób, że przecież postawiłem znak, trzeba było uważać na tę dziurę. Trzeba zauważyć, że nie w każdych okolicznościach postawienie znaku uniemożliwia nam drogę do dochodzenia roszczeń w tym zakresie. Załóżmy, że zarządca postawił znak i z dziurą nie robił nic przez kilka dni. W tej sytuacji mamy otwartą drogę, żeby próbować podważać tę decyzję.

CZYTAJ: Po zimie jak ser szwajcarski. Kierowcy narzekają na drogi w Białej Podlaskiej

Rozstrzygnięcie może mieć charakter odmowny, pozytywny albo częściowy – w zależności od okoliczności konkretnej sprawy.

W przypadku odmowy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, poszkodowanemu przysługuje prawo dochodzenia roszczeń na drodze postępowania sądowego.

LilKa / opr. PrzeG

Fot. Magdalena Michalew / archiwum RL

Exit mobile version