14 lutego obchodzone jest święto zakochanych, czyli walentynki. Jego nazwa pochodzi od Świętego Walentego, którego wspomnienie przypada tego dnia w Kościele katolickim.
– Św. Walenty uczy nas tego, jak kochać w czasach, wydawało by się, pełnych nienawiści – mówi kierownik Katedry Bioetyki Teologicznej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ojciec profesor Andrzej Derdziuk. – Żeby dzisiaj kochać, trzeba mieć po prostu świadomość tego, że jesteśmy poranieni i słabi, a jednocześnie odkrywać nadzieję, że oto ten drugi człowiek może być dla mnie ratunkiem. Miłując, szanując drugiego człowieka, otwieram się na dobro, które jest we mnie i przez to odkrywam, że stać mnie na więcej. Miłość i zakochanie to są piękne rzeczy, które naprawdę trzeba rozwijać, myśląc o tym, że przez to otwieram się na drugiego człowieka, sam rosnę.
Św. Walenty był biskupem i męczennikiem. Jest też patronem zakochanych i orędownikiem osób ciężko chorych, szczególnie chorych psychicznie i cierpiących na epilepsję.
Walentynki – Dzień Zakochanych
Walentynki to okazja do ciepłych gestów w stosunku do ukochanej osoby, ale również wobec bliskich, kolegów i przyjaciół. Zwyczajem tego dnia jest wysyłanie kartek i listów z wyznaniem miłości, dziś przeważnie w formie elektronicznej, a także wręczanie drobnych prezentów, jak czekoladki, kwiaty czy biżuteria, a nawet maskotka.
Walentynki można świętować zarówno w małym gronie, na przykład na prywatnej kolacji, jak i na koncercie czy w teatrze. Chętni wrażeń zorganizują wycieczkę lub skok ze spadochronem, a miłośnicy lodowatych kąpieli wezmą udział w walentynkowym morsowaniu.
14 lutego służy też promowaniu akcji społecznych, są to między innymi walentynkowe akcje krwiodawstwa.
CZYTAJ: Światło dla miłości. Plac Litewski podświetlony na czerwono [ZDJĘCIA]
Walentynki były znane już w średniowieczu w Anglii i Francji, skąd przeniesiono je do krajów anglosaskich. Zyskały na popularności w XIX wieku, gdy Amerykanka Esther Howland z Worcester w stanie Massachusetts, artystka i bizneswoman, założyła pierwszą firmę produkującą miłosne kartki. Do Polski święto przywędrowało ze Stanów Zjednoczonych w latach 90. ubiegłego wieku.
Walentynki bywają krytykowane jako przejaw komercjalizacji życia i naśladownictwo obcej kulturowo tradycji, można też znaleźć zdecydowanych przeciwników święta zakochanych. Niewątpliwie jednak „zadomowiły się” w polskim krajobrazie kulturowym.
Walentynkowe zwyczaje
Zwyczaje walentynkowe w niektórych krajach odbiegają od tych, przyjętych w dużej części Europy i w Stanach Zjednoczonych. W Japonii i Korei 14 lutego kobiety wręczają mężczyznom czekoladki, a panowie rewanżują się miesiąc później. W Ameryce Łacińskiej walentynki to także Dzień Przyjaźni, a w Finlandii i Estonii oficjalnie obchodzone są jako Dzień Przyjaciół. Na Filipinach organizowane są śluby wielu par, zaś w Norwegii wysyła się anonimowe listy miłosne. W Danii popularnym zwyczajem jest wysyłanie dowcipnego i często rymowanego liściku – „gaekkebrev”, który winien być anonimowy lub podpisany liczbą kropek odpowiadającą liczbie liter w imieniu nadawcy.
Historia walentynek
Początków walentynek należy szukać w starożytnym Rzymie. Według przekazów, Walenty, lekarz, biskup i męczennik, żył w III wieku. Mimo zakazu cesarza, udzielał ślubów młodym legionistom. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że dziewczyna pod wpływem miłości odzyskała wzrok. Gdy o tym dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. Ten został ścięty 14 lutego 269 roku.
Jego grób we włoskim Terni już w IV wieku był otoczony kultem. W XV stuleciu papież Aleksander VI ogłosił biskupa patronem zakochanych. Święty jest też patronem chorych na epilepsję. 14 lutego w Polsce jest obchodzony Dzień Chorych na Padaczkę.
Informacyjna Agencja Radiowa / MaTo / opr. WM
Fot. pixabay.com
