Wędrowne pasieki to przyszłość pszczelarstwa – ocenili eksperci na XI Międzynarodowej Konferencji Pszczelarskiej w Pszczelej Woli.
CZYTAJ: „Nie ma kwiatów w naszych ogrodach”. Poważne problemy pszczelarzy
– Zmiany klimatu i zmniejszona baza pożytkowa powodują, że małe pasieki stacjonarne mogą się nie utrzymać -mówi profesor Aneta Strachecka z Katedry Ekofizjologii Bezkręgowców i Biologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – Myślę, że duzi pszczelarze sobie poradzą. Mają duże pasieki, mają doświadczenie, bo bardzo często to są pasieki, które przechodzą z pokolenia na pokolenie i widzieli przez ostatnie 20 czy 30 lat, co w tym pszczelarstwie się działo. Dzisiaj, jeżeli ktoś zakłada pasiekę, przede wszystkim mówię, że trzeba się wyedukować, trzeba pojechać na kursy, trzeba pojechać na szkolenia, trzeba przyjechać do Pszczelej Woli, posłuchać wykładowców. I dopiero wtedy rozważyć założenie pasieki.
W niedzielę (22.02) uczestnicy konferencji będą rozmawiać o błędach popełnianych podczas leczenia warrozy – najgroźniejszej, pasożytniczej choroby pszczoły miodnej.
RyK / opr. ToMa
Fot. pexels.com
