Łukasz Budziłek zadebiutował w pierwszej drużynie Górnika Łęczna. Doświadczony bramkarz długo czekał na swoją szansę, ale wczorajszego meczu 1-ligi z Puszczą Niepołomice miło wspominać nie będzie, bo zielono-czarni przegrali 1:2.
CZYTAJ: Nieudany wyjazd Górnika. Puszcza okazała się skuteczniejsza
– Od października jestem w Górniku Łęczna, ale na mecz na poważnym poziomie w zasadzie od prawie 2 lat czekałem – mówi. – Naprawdę dobrze bawiłem się na boisku. Oczywiście wynik w żaden sposób nie satysfakcjonuje, bo myślę, że z perspektywy boiska mogliśmy się pokusić o lepszy rezultat. Musimy z tych dobrych momentów, które były na boisku zabrać to na każdy kolejny piątek, który nas teraz czeka. Wszystko po to, żeby punktować. Dzisiaj nie ma co patrzeć za siebie, tylko musimy się skoncentrować na tym co będzie – dodaje.
Właśnie wtedy ostatni w tabeli Górnik podejmie przedostatnią Stal Mielec.
JK / opr. PaW
Fot. Górnik Łęczna / Facebook
