Bezdomne psy i brak umów. Samorządy w trudnej sytuacji

EAttachments93441468a4eb989dd176cf09fdfeb2d03f66ecf xl

Coraz więcej gmin w Polsce bezskutecznie poszukuje schronisk dla bezdomnych zwierząt, z którymi mogłyby podpisać umowę na przyjmowanie czworonogów. W powiecie bialskim, jak udało nam się ustalić, co najmniej kilka gmin mierzy się z tym problemem.

– Problem ze znalezieniem schroniska, które mogłoby przyjmować bezdomne psy od niedawna ma gmina Biała Podlaska – mówi kierownik Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy Arkadiusz Drąg. – Niestety usilnie szukamy schroniska. Na BIP-ie też wisi informacja o ogłoszeniu naboru na schronisko. Na dzień dzisiejszy nie mamy jeszcze żadnej oferty schroniska. Obdzwoniliśmy już tak naprawdę połowę Polski.

Jak było wcześniej, jeśli chodzi o współpracę ze schroniskami? Dlaczego gmina nie ma teraz podpisanej umowy?

– Ponieważ schronisko w Wągrodnie wypowiedziało nam umowę. Zlikwidowało swoją działalność, właściciel został zhejtowany. Przeprowadziliśmy kontrolę w schronisku. Nie uważam, że tam były złe warunki. Zresztą na 24 pieski przekazane do schroniska 21 zostało adoptowanych, a w związku z likwidacją właściciel przekazał trzy psy do innego schroniska – mówi Arkadiusz Drąg. 

CZYTAJ: Są nieocenieni. Około 200 wolontariuszy w schronisku

Co teraz dzieje się z bezdomnymi zwierzętami, które można spotkać na terenie gminy?

– Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia od momentu zerwania umowy przez właściciela. Nie wiem, co będzie dalej. Takich gmin jak nasza jest w Polsce coraz więcej. Zobaczymy, jak to się potoczy dalej. Mamy obowiązek posiadania takiej umowy, ale nie zmuszę nikogo, żeby podpisał umowę z urzędem gminy – tłumaczy Arkadiusz Drąg.

– Są zgłoszenia od gmin, żeby podjąć z nimi współpracę w sprawie wyłapywania i przyjmowania bezdomnych zwierząt – mówi prezes Stowarzyszenia Azyl prowadzącego schronisko dla bezdomnych zwierząt w Białej Podlaskiej Ewa Pawłowicz-Sosnowska. – Niestety nasze miejskie schronisko ma swoje ograniczenia. Nie możemy przyjąć zwierząt więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości oraz wymogi inspekcji weterynaryjnej. Jesteśmy przede wszystkim priorytetowo dla zwierząt z terenu miasta Biała Podlaska. Niektóre gminy z nami współpracują, ale te gminy, które rzeczywiście martwią się i troszczą o los bezdomnych zwierząt, czyli w swoich gminach mają punkty przetrzymania zwierząt, ogłaszają na Facebooku urzędów gmin, który zwierzak jest do adopcji, podejmują leczenie, czipowanie. Wiem, że teraz wzrosła liczba gmin poszukujących schronisk, ponieważ pozamykano kilka schronisk, gdzie były bardzo nieprawidłowe warunki dla dobrostanu zwierząt. 

– Gmina Tuczna po zamknięciu schroniska, z którym miała podpisaną umowę, teraz ma duży problem, by znaleźć inne schronisko – przyznaje wójt gminy Tuczna Zygmunt Litwiniuk. – Wiem, że w kraju funkcjonuje kilka schronisk, które dyktują horrendalne ceny, zaporowe dla nas. Wiem, iż niektóre z gmin są w stanie, podpisują, stać je na kwotę 12 tysięcy od zwierzęcia, które odbiorą. To tego typu koszty. Nas na to nie stać. Całe szczęście, póki co, nie mamy problemu ze zwierzętami bezpańskimi.

CZYTAJ: „Zmarznięte łapy” znalazły ciepło. 30 psów w tymczasowych domach

– Mam nadzieję, że gminy wreszcie podejmą takie wyzwanie, że same zaczną rzeczywiście prawdziwie troszczyć się o bezdomne zwierzęta – dodaje Ewa Pawłowicz-Sosnowska. – Bardzo apeluję jako ekolog, żeby gminy połączyły się solidarnie w działaniu na rzecz bezdomnych zwierząt, stworzyły swoje wspólne – w kilka gmin – schroniska lokalne.

Jak mówi wójt Litwiniuk, takie rozwiązania przedstawiane przez Ewę Pawłowicz-Sosnowską są do rozważenia.

– Patrzę na to jak najbardziej pozytywnie jako na rozwiązanie problemu lokalnego – mówi wójt. – Podpowiadam moim spółdzielniom socjalnym, czy mógłby to być jakiś sposób na funkcjonowanie, na poszerzenie działalności. Z drugiej strony, tak po ludzku, uważam, że byłoby to dobre rozwiązanie, ponieważ te zwierzęta byłyby pod lokalną obserwacją, jeżeli chodzi o warunki przebywania.

W schronisku dla bezdomnych zwierząt w Białej Podlaskiej przebywa obecnie 200 psów.

Problem bezdomności zwierząt będzie m.in. poruszony na poniedziałkowej konferencji, którą organizuje w Tucznej wójt tej gminy w ramach Obszaru Funkcjonalnego „Aktywne Pogranicze”.

MaT / opr. WM

Fot. pexels.com

Exit mobile version